Najlepsi przelatują tę sekcję dwoma skokami
© Tomek Dryła
Enduro

Tam, gdzie matrix to tylko przygrywka…

Taddy Błażusiak opisuje tor SuperEnduro.
Autor Tomek Dryła
Dowiedz się więcej

Mistrzostwa Świata Super Enduro 2016

Austria

Tadeusz Błażusiak

PolskaPolska
Błażusiak opisuje tor SuperEnduro
Błażusiak opisuje tor SuperEnduro
SuperEnduro to jedna z najbardziej widowiskowych dyscyplin motorowych. Wyścigi zawsze są nieprzewidywalne, sytuacja zmienia się, jak w kalejdoskopie, a sprawa zwycięstwa jest otwarta do ostatnich metrów. Zawodnicy, którzy rywalizują w mistrzostwach świata to fachowcy najwyższej próby, którzy na motocyklu potrafią zrobić niemal wszystko. Wielki wpływ na atrakcyjność zawodów ma też naszpikowany ciężkimi przeszkodami tor. Taddy Błażusiak wyjaśnia, jak skonstruowane jest przykładowe okrążenie.

Kto pierwszy, ten lepszy

Tutaj zawsze jest nieziemski młyn
Tutaj zawsze jest nieziemski młyn
„Holeshot to specjalna premia ustawiona na pierwszym zakręcie. Najszybsze wyjście ze startu daje najlepszą pozycję do ataku pierwszej przeszkody i pozwala uniknąć galimatiasu, jaki często ma miejsce w tym punkcie. Dodatkowo, najlepszy starter otrzymuję premię pieniężną, dlatego podwójnie warto walczyć ostro od pierwszych metrów”.

Matrix

Najlepsi przelatują tę sekcję dwoma skokami
Najlepsi przelatują tę sekcję dwoma skokami
„Nazwa przeszkody powstała w USA, kiedy ten sport się rozwijał i tak już zostało. Nie wiem dlaczego akurat matrix, ale tak już się przyjęło na całym świecie. To dość trudna przeszkoda, przede wszystkim dlatego, że jest bardzo precyzyjna. Bale drewna są przymocowane na stałe w określonym układzie, dlatego mały błąd na matrixie to złamana ręka… Ale ja lubię ten fragment toru, bo można na nim sporo zyskać. Tylko najlepsi potrafią pokonać go na dwa skoki – wtedy zarabiasz sekundy. Ale jeśli coś źle obliczysz, albo najedziesz za wolno lub za szybko, to tak naprawdę tracisz nadgarstek. Ty polecisz, a kłoda drewna zostanie w tym samym miejscu”.

Tartak

A po zawodach jest czym napalić w kominku
A po zawodach jest czym napalić w kominku
„Różnie to nazywamy, najczęściej chipwood, albo firewood pit, czyli basen z drewnem. Przeszkoda trudna i zdradliwa, dlatego, że zawsze wygląda inaczej. Kawałki drewna są luźno porozrzucane i nic ci tu nie da zapamiętanie ścieżki z sesji treningowej, bo po wyścigach słabszych klas cały teren zapewne całkowicie się zmieni. Tak naprawdę ta sekcja wygląda inaczej na każdym okrążeniu. Załóżmy, że jedziesz pierwszy, lecisz dość gładko przez chipwood i myślisz sobie, że zaraz pojedziesz tą samą ścieżką. Ale za tobą gna tamtędy piętnastu chłopa (śmiech)! Nie ma opcji, za minutę ta przeszkoda będzie już zupełnie inna”.

Kłody pod nogi

Całą siłę uderzeniową przyjmują ręce
Całą siłę uderzeniową przyjmują ręce
„Jest ich zawsze mnóstwo na trasie. Trudność z kłodami polega na tym, że po pierwsze spowalniają, a po drugie mocno obciążają ręce. Całą siłę uderzenia w taką belę przyjmują nadgarstki i przedramiona. Na ostatnim okrążeniu suma tych zderzeń kinetycznych powoduje już po prostu ból w mięśniach”.

Twardy jak skała

Colton Haaker planuje drogę przez skały
Colton Haaker planuje drogę przez skały
„Na torze jest wiele skalnych przeszkód. W niektórych kamienie są ułożone na stałe, a w innych dość luźno i – tak jak w przypadku tartaku – optymalna ścieżka przejazdu może się zmieniać w trakcie wyścigu. Przy tych stałych zawsze szukamy najlepszej drogi podczas treningów, przeglądamy też trasę na tzw. track – walkach. Chodzimy wtedy po torze i na sucho, bez motocykla, wizualizujemy sobie przejazd. Ważne, żeby dobrze wjechać w tę sekcję, bo utknięcie pośrodku może kosztować sporo sekund”.

Wyskoczymy gdzieś?

Tu wygrywający pozwalają sobie na duży skok
Tu wygrywający pozwalają sobie na duży skok
„Bardzo widowiskowa część wyścigu i kibice może lubią długie i wysoki skoki, ale zawodnicy patrzą na to inaczej. Długi lot to brak kontaktu kół z torem, a więc także strata czasu, dlatego duże skoki opłacają się tylko wtedy, kiedy pozwalają przeskoczyć jakąś część trasy. Bardzo ważny jest odpowiedni najazd, który pozwala wylądować w optymalnym miejscu przed kolejną przeszkodą. Oczywiście inna sprawa to wjazd na metę – tu skaczemy, ile fabryka dała, najlepiej po wygranym wyścigu (śmiech)”.

W koło Macieju

Nawrót to początek kolejnej przeprawy
Nawrót to początek kolejnej przeprawy
„Mamy różne rodzaje nawrotów na trasie. Najczęściej są to typowo crossowe zawijki, bandy z ubitej ziemi, na których mocno pochylamy motocykl. Ale są też bardziej widowiskowe, jak np. konstrukcje z desek. Bardzo ważna część trasy, bo od dobrego nawrotu zależy nasza prędkość na następnej przeszkodzie. Trzeba z niego wyskoczyć jak najszybciej, żeby mocno cisnąć dalej”.

Wyluzujmy

Piasek na trasie jest bardzo zdradliwy
Piasek na trasie jest bardzo zdradliwy
„Nic prostszego – wystarczy rzucić na trasę trochę luźnej nawierzchni, żeby utrudnić zawodnikom życie (śmiech). Grząski piach może być bardzo zdradliwy, a lądowanie w nim czasem kończy się upadkiem. W takim miejscu ciężko wstać i szybko ruszyć dalej. W tym sezonie na drugiej rundzie w Riesa mnóstwo kłopotów miał na tej sekcji Colton Haaker – wywracał się kilka razy i za każdym to ja wpadałem na leżącego Amerykanina”.

Piękna strona SuperEnduro

Jedna z dziewczyn jest Polką. Zgadnijcie, która!
Jedna z dziewczyn jest Polką. Zgadnijcie, która!
„Haha, to już element wyścigów tylko dla kibiców. Teoretycznie hostessy pokazują plansze z ilością sekund do startu, ale stojąc na bramie patrzymy wyłącznie na zegar i dojazd do holeshota”.
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, zdjęciami i filmami, z dyscypliny która interesuje Cię najbardziej? Zapisz się na newsletter już teraz, a na pewno nie przegapisz najlepszych newsów.
Dowiedz się więcej

Mistrzostwa Świata Super Enduro 2016

Austria

Tadeusz Błażusiak

PolskaPolska