Taddy Błażusiak
© Sebas Romero / GasGas
Enduro
Taddy Błażusiak wyczekuje startu sezonu i... prezentacji swojej nowej marki
Nie tak dawno Taddy zmienił motocykl, a teraz w swoich nowych ciuchach czeka na start pierwszego w historii sezonu Mistrzostw Świata Hard Enduro!
Autor Eliasz Dawidson
Dowiedz się więcej

Tadeusz Błażusiak

PolskaPolska
Już 7 maja w Portugalii zainaugurowany zostanie pierwszy sezon Mistrzostw Świata FIM Hard Enduro. Na starcie nie zabraknie oczywiście Tadka Błażusiaka, dla którego to będzie pierwszy pełny sezon startowy w barwach GasGas. Taddy jednak nie próżnował w przerwie od zawodów i oprócz ciągłych treningów i testów, w między czasie rozwijał nie tylko motocykl, ale również swoje ciuchy!
Taddy zapowiedział już, że w tym roku zobaczymy go również w nowej stylówce i to opracowanej przez samego mistrza i sygnowanej jego własnym logiem. Sprawdźcie sami, co Pan Tadeusz sądzi o nowej serii MŚ FIM Hard Enduro, własnej marce i premierze ubrań.
Muzyka · 1 min
Placeholder Video_DO NOT UNPUBLISH
Już za chwilę startuje pierwszy w historii sezon Mistrzostw Świata Hard Enduro. Cieszysz się, że WESS i FIM połączyli siły?
Taddy Błażusiak: Na pewno jest to dobry ruch. Ja wróciłem do ścigania, bo iskrę we mnie zapalił ten pierwotny pomysł na WESS i cykl mieszanych zawodów enduro. Oczywiście fajnie, że walka teraz będzie toczyła się o tytuł mistrza świata, bo dzięki temu jeszcze więcej zespołów i jeszcze więcej zawodników dołączy do cyklu. Szkoda trochę, że będzie to tylko Hard Enduro, bo mi się przede wszystkim podobała ta różnorodność zawodów w WESS, zmiany motocykli i szybka adaptacja do nowych dyscyplin. Teraz tytuł będzie oczywiście bardziej prestiżowy, ale mistrza wyłonimy już tylko w konkretnej dyscyplinie, a nie największego kozaka w enduro.
Myślisz, że dzięki dołączeniu FIM-u zachęci to zawodników z EnduroGP, które niestety ostatnio trochę kuleje, do przebranżowienia się na właśnie na odmianę extreme?
Ciężko byłoby im się teraz przestawić, bo musieliby to zrobić kilka lat temu. Hard Enduro poszło w mocny Extreme i są to zupełnie inne zawody niż klasyczne rajdy enduro. Podobnie było z SuperEnduro. Na początku przecież głównie ścigali się tam zawodnicy właśnie z rajdów, ale przestali, bo mówili, że zajmuje im to za dużo czasu. Kiedy SuperEnduro się rozwinęło i wypełniło hale po brzegi, było dla nich za późno, bo nie mogli już nadgonić straconego czasu i pociąg odjechał. Myślę, że podobna sytuacja jest w Hard Enduro. Teraz z kolei ogromną siłą WESS-u jest cała platforma medialna. Red Bull TV, transmisje z zawodów, powtórki, social media - to wszystko wygląda tak jak powinno. Hard Enduro to wystrzelona rakieta, której nie da się już zatrzymać, ale myślę, że kto miał do niej wsiąść to już wsiadł.
Enduro · 5 min
Red Bull Enduro Liga - trasa w Dębskiej Woli
Sezon 2021 startuje dopiero w maju właśnie od pierwszej rundy Mistrzostw Świata Hard Enduro w Portugalii, więc trochę się to przeciągnęło. Pomogło ci to wyleczyć bark i wrócić do pełnego gazu?
Niestety plany na szalony sezon SuperEnduro nie wypaliły i w tym roku ze ściganiem na hali będziemy musieli poczekać aż do grudnia. Dało mi to kilka dodatkowych tygodni na doszlifowanie formy i doleczenie barku. Przy ćwiczeniach z ciężarami czasami jeszcze trochę się odzywa, ale jest dużo lepiej niż przez ostatnich kilka lat, kiedy to ramię było zmasakrowane. Jestem zadowolony z motocykla, z siebie, z tego jak jeżdżę i z formy... Także myślę, że będzie się działo. Wróć! Jestem pewien, że będzie się działo! Kalendarz Mistrzostw Świata Hard Enduro prezentuje się bardzo ciekawie, a do tego mamy rundę w Polsce, więc już nie mogę się doczekać ścigania.
Zawsze miałem z tyłu głowy, że chciałbym odpalić swoją markę
Taddy Błażusiak
No właśnie, czy Hero Challenge w Dąbrowie Górniczej to przystanek, na który najbardziej czekasz?
Wszystkie rundy są dla mnie ważne, bo koncentruję się bardziej na tytule niż na pojedynczych przystankach. Mistrzostwa zdobywa się na koniec sezonu sumą punktów za wszystkie zawody, a nie pojedynczymi startami. Ale oczywiście zawody w Polsce to dla mnie zawsze coś wyjątkowego, gdy mogę ścigać się przed własną publicznością. W tym roku mam zaplanowane pare niespodzianek na polską rundę, żeby połączyć się z fanami i pokazać im lepiej moją nową markę ubrań.
W ciągu ostatniego roku mimo, że brakowało ścigania, to u ciebie i tak się działo bardzo dużo. Najpierw nowy motocykl i zespół, a teraz własna marka ubrań.
Zawsze miałem z tyłu głowy, że chciałbym odpalić swoją markę, ale zawsze brakowało trochę motywacji, bo wbrew pozorom jest to bardzo dużo ciężkiej pracy. Dwa lata temu uznałem jednak, że jak nie teraz to już tego nie zrobię, bo zabraknie mi czasu i wziąłem się za rozwój tych ciuchów. Okres developmentu trwał dwa lata, ale ubrania są już gotowe i czekają na premierę, która uzależniona była od mojego kontraktu z Foxem. Współpraca z Foxem to było dla mnie coś wyjątkowego, bo rzadko się zdarza, żeby ktoś z enduro był fabrycznym zawodnikiem przez 13 lat i to jeszcze w głównym, amerykańskim oddziale. Myślę jednak, że rozrusza to trochę nasz europejski rynek, bo brakuje nam takiego mocnego producenta. A ja takim się właśnie chcę stać.
Jeżeli chodzi o nazwę to nie było nad czym się zastanawiać
Taddy Błażusiak
Błażusiaki produkcję ubrań mają we krwi, więc w sumie nikogo nie powinien zaskoczyć pomysł na własną markę ciuchów. Czy będziesz korzystał z doświadczenia rodzinnego?
Jeśli chodzi o produkcję to będzie oparta o firmę Kegel-Błażusiak, która ma prawie 40 lat doświadczenia w produkcji najwyższej jakości ubrań roboczych. To zapewni również fachowość w produkcji ubrań motocyklowych. Dzięki temu mamy dostęp do swoich materiałów i szwalni. Możemy szyć lamirs w Europie, a nie jak większość producentów w Chinach, a więc i zachować stałość rozmiarów i dizajnów. Chcę, aby jakość była jednym z czynników, które wyróżni moją markę. Osiągnąć to można jedynie dopracowując produkt do najmniejszego detalu.
Enduro · 1 min
Najlepsze momenty Tadka Błażusiaka na GetzenRodeo!
Sam projekt nawet jak na ciebie jest gruby i myślę, że wszyscy fani enduro w Polsce są ciekawi jego finalnej wersji. Możesz zdradzić coś więcej?
Stworzyliśmy trzy linie ubrań dostosowane do wymagań użytkowników, tak żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Będziemy mieli serię performance dedykowaną do wyczynowego sportu. Będzie zestaw dla średniozaawansowanych zawodników i coś dla mniej wymagających amatorów. Jeżeli chodzi o nazwę to nie było nad czym się zastanawiać i będzie to oczywiście 111 Racing.
Gotowy produkt pokażemy już na dniach i zobaczycie jak zaawansowani jesteśmy w pracach.
„Kilka” inauguracji sezonów masz już za sobą, ale jednak będzie to pierwszy w Mistrzostwach Świata Hard Enduro. Z drugiej strony łączy się to również z debiutem twojej marki. Na co czekasz bardziej?
Premiera 111 Racing to dla mnie coś wyjątkowego i zupełnie nowego. Ja się bardzo cieszę, że to już jest i że to już żyje. Przez ostatnie dwa lata włożyłem w to mnóstwo pracy, więc już nie mogę doczekać się tego, jak ciuchy zostaną odebrane przez środowisko. To dla mnie ogromna motywacja również do dawania gazu na zawodach jeszcze bardziej, bo chcę jak najlepiej promować i rozwijać swoją markę na topowych imprezach na świecie. Na jedno i drugie czekam z ogromną ekscytacją.
Offroad · 1 min
Taddy Błażusiak - cała prawda
My również nie możemy doczekać się startu sezonu, premiery ciuchów i oglądania zawodników 111 Racing na najwyższych stopniach podium.
W tym sezonie rozpocznę jeszcze jako samotny jeździec, ale w przyszłości oczywiście planuję pozyskać zawodników i rozszerzyć ofertę 111 Racing.
Dowiedz się więcej

Tadeusz Błażusiak

PolskaPolska