Wiktor Przyjemski
© Lukas Nazdraczew / Red Bull Content Pool
Żużel

Przyjemski wygrywa finał SGP2! Hat trick Polaka w Malilli

Ważny krok Wiktora Przyjemskiego w kierunku odzyskania tytułu mistrza świata juniorów
Autor: Jan Bykowski
Przeczytasz w 4 minPublished on
Wiktor Przyjemski w najlepszym możliwym stylu zaczął misję, której celem jest odzyskanie tytułu mistrza świata juniorów. Nasz żużlowiec wygrał inauguracyjny turniej cyklu w szwedzkiej Malilli i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Złotego medalistę wyłonią dwie pozostałe rundy – w Łodzi i Vojens.
Zawody w Malilli trzeci raz z rzędu otwierały cykl o Indywidualne Mistrzostwo Świata juniorów i… po raz trzeci triumfował w nich Wiktor Przyjemski! Żaden inny zawodnik nie może pochwalić się taką serią. Pierwszy raz jednak na podium nie towarzyszył mu żaden z naszych rodaków. W wielkim finale Bydgoszczanin pokonał trzech Duńczyków. Zanim jednak dotarł do finału, przeżył w turnieju trudne chwile i musiał podjąć ważne wybory.
Przyjemski zaczął od trzech wygranych wyścigów i wydawało się, że całkowicie zdominuje inaugurację sezonu SGP2. Po trzech seriach przyszły jednak dwa słabsze starty i przed półfinałem w teamie zawodnika zrobiło się bardzo nerwowo.

Oryginalny Red Bull

Red Bull Energy Drink

Red Bull Energy Drink
„Początek był świetny i nic nie zapowiadało takiego zamieszania. Tor jednak bardzo się zmienił w trakcie zawodów i na czwartą oraz piątą serię wyjechałem z parku maszyn zastając pod taśmą kompletnie inne warunki. Byłem w lekkim szoku. Na czwarty start nie trafiliśmy z ustawieniami i wiadomo było, że trzeba coś zmienić przed ostatnim biegiem fazy zasadniczej. Po dyskusji z chłopakami z zespołu podjęliśmy decyzję i… znowu pudło, motocykl właściwie się nie rozpędzał! Przed biegiem ostatniej szansy miałem naprawdę twardy orzech do zgryzienie i sporo stresu” – wyjaśnia Przyjemski.
W półfinale Wiktor wrócił na zwycięską ścieżkę i pokonał międzykontynentalne towarzystwo, przywożąc za plecami Amerykanina, Slatera Lightcapa, Beau Bailey’a z Australii i Brytyjczyka, Williama Cairnsa. Wygrana dała Polakowi awans do wielkiego finału, w którym musiał zmierzyć się z trzema reprezentantami Danii.
„Przed finałem wybieraliśmy pola startowe. Nie miałem wielu opcji, bo zostało mi trzecie, albo czwarte. Wziąłem trzeci tor. W boksie postanowiliśmy zagrać va banque. Założyliśmy takie ustawienia, że sam nie wierzyłem, że to się może udać (śmiech). Ale wydało! W finale ruszyłem spod taśmy, jak rakieta. Wszystko zagrało perfekcyjnie i na wejściu w pierwszy wiraż byłem już pewien i czułem, że jeśli niw wydarzy się nic nadzwyczajnego, to ja to zwycięstwo mam w kieszeni. To kolejny dowód na to, jak specyficzny jest żużel i jak niewiele dzieli sukces od kompletnej porażki. Zaryzykowaliśmy bardzo grubo i tym razem to wypaliło, ale muszę pamiętać, że granica opłacalności jest w tej dyscyplinie bardzo cienka” – mówi Przyjemski.
Podium uzupełnili Duńczycy: Mikkel Andersen, Villads Nagel i William Drejer. Dwaj reprezentanci Polski – Kevin Małkiewicz i Maksymilian Pawełczak - zakończyli turniej na wyścigu ostatniej szansy, a Antoni Mencel zajął 12. miejsce po fazie zasadniczej. Druga runda SGP2 odbędzie się 31 lipca, w Łodzi, a finałowa 11 września w duńskim Vojens.
Wiktor Przyjemski

Wiktor Przyjemski

© Lukas Nazdraczew / Red Bull Content Pool

„Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by odzyskać tytuł. Nie mogę zagwarantować niczego, poza ciężką pracą. Ostatni sezon nauczył mnie pokory. Teraz wiem, że muszę być nie tylko jak najlepiej przygotowany, ale też – przede wszystkim – zdrowy. Przede mną w lipcu wiele imprez, sporo finałów i turniejów młodzieżowych w Polsce. Każdy start będę traktował serio, bo to najlepszy możliwy trening. Cieszę się ze zwycięstwa w Malilli, ale to był dopiero pierwszy krok do celu. Zachowuję spokój i spokojnie, dzień po dniu, kontynuuje robotę” – kończy Przyjemski.
Wiktor Przyjemski był już mistrzem świata juniorów. W ubiegłym roku obronę tytułu uniemożliwiła mu kontuzja, której doznał w meczu ligi szwedzkiej. Ostatecznie wywalczył srebrny medal. Mistrz świata z 2025 roku, Nazar Parnicki, na pewno nie powtórzy swojego sukcesu, bo odpadł w turnieju eliminacyjnym do cyklu SGP2 i nie dostał stałej „dzikiej karty”.
Wyniki SGP w Malilli, TOP 5
1. Wiktor Przyjemski (Polska) - 14+3 (3,3,3,1,1,3) - 20 pkt GP2
2. Mikkel Andersen (Dania) - 15 (3,3,2,2,3,2) - 18
3. Villads Nagel (Dania) - 14 (2,3,2,3,3,1) - 16
4. William Drejer (Dania) - 12+3 (1,3,1,1,3,w) - 14
5. Kevin Małkiewicz (Polska) - 12+2 (3,2,3,3,1) - 12