Snowboardzista Roope Tonteri smaruje swoją deskę snowboardową.
© Aaron Blatt / Red Bull Content Pool
Snowboard

Zimowy poradnik: jak nasmarować snowboard przed jazdą? 9 prostych kroków!

Jak chcesz mieć coś zrobione dobrze, to zrób to sam. Dlatego koniec z oddawaniem sprzętu do serwisu. Pora wziąć smar i żelazko w swoje ręce. Zobaczysz - smarowanie deski jest prostsze niż prasowanie.
Autor: Rachel Verity tłum. Red Bull Polska
Przeczytasz w 3 minPublished on
Sezon już tuż tuż, pora więc przygotować sprzęt do akcji. Jeśli udało ci się tu trafić, to prawdopodobnie chcesz po raz pierwszy własnoręcznie nasmarować swoją deskę. Dobrze trafiłeś. Przed tobą kompletny poradnik, dzięki któremu zostaniesz prawdziwym mistrzem starożytnej sztuki smarowania desek snowboardowych.

Jak często powinno smarować się deskę?

Na częstotliwość smarowania ma wpływ wiele czynników, takich jak panujące warunki, sposób jazdy, czy ilość czasu spędzonego na śniegu. Spora grupa producentów zimowego sprzętu zaleca smarowanie desek po każdych 3 dniach jazdy, ale jak już wspomnieliśmy, jest to bardzo indywidualna sprawa.
Jak sprawdzić czy deska potrzebuje smarowania? Bardzo prosto. Jeśli ślizg jest suchy, a ty nie możesz się rozpędzić w trakcie zjazdu, to znak, że najwyższa pora wziąć sprawy w swoje ręce. Kto nie smaruje - ten nie jedzie!

Ciekawe jak często swoją deskę smaruje Anna Gasser...

1 min

Anna Gasser: Pierwszy Triple Cork w historii

Sprzęt: czego potrzebujesz do nasmarowania deski?

  • Smar
  • Żelazko
  • Cyklina
  • Szczotka
  • Ścierka

1. Zdejmij/Poluzuj wiązania

Zanim wjedziesz żelazkiem na ślizg, poluzuj lub zdemontuj wiązania. Dzięki temu wkręty będą daleko od nagrzanego ślizgu, co pozwoli na zminimalizowanie ryzyka uszkodzenia deski.

2. Oczyść ślizg

Są różne szkoły czyszczenia ślizgu, ale my polecamy najprostsze i naszym zdaniem najbardziej efektywne rozwiązanie. Przetrzyj ślizg szmatką nasączoną płynem do czyszczenie nart i snowboardu. Następnie usuń wszystkie resztki zalegającego smaru za pomocą cykliny. Zrób to dokładnie - jeśli teraz się nie przyłożysz, cały późniejszy wysiłek pójdzie na marne.

3. Wybierz smar

W sklepach narciarskich znajdziesz różne rodzaje smarów. Jeśli nie zależy ci na zrobieniu wyniku w zawodach, to nie musisz wydawać kilkuset złotych na małą kostkę smarowidła z fluorem. Bez problemu możesz wybrać smar zalecany dla odpowiadającego ci przedziału temperatur na przykład od -10 do 0 stopni.

4. Rozpuść smar

Do tego zabiegu przyda ci się żelazko. Oczywiście najlepiej wyposażyć się w specjalistyczny sprzęt w sklepie sportowym. Jeśli jednak chcesz wykorzystać tradycyjne, domowe żelazko, to pamiętaj, żeby nie używać go później do ciuchów...
Nastaw żelazko na około 120 stopni. Trzymaj je nad deską i przyłóż do niego smar, tak by zaczął się topić. Dopilnuj, by roztopione krople równomiernie spadały na cały ślizg, a nie tylko na jego środek.

5. Smaruj!

Wykonuj spokojne, płynne ruchu z jednej strony deski na drugą. Gładź snowboard tak długo, aż smar utworzył jednolitą warstwę na całym ślizgu. Pamiętaj by nie przesadzać z trzymaniem żelazka w jednym miejscu. Ślizg nie powinien nagrzewać się za bardzo.

6. Odpocznij, wypij kawkę

Zostaw deskę na 20-30 minut. Niech smar dobrze się wchłonie i nieco ostygnie.

7. Usuń nadmiar smaru za pomocą cykliny

Gdy smar nieco ostygnie, do akcji musi wkroczyć cyklina. Trzymając ją pod kontem 45 stopni do powierzchni ślizgu wykonuj długie, płynne ruchy w takim samym kierunku jak przy smarowaniu - "nose to tail".

8. Sprawdź krawędzie

Nawet minimalna porcja smaru, może sprawić, że twoje krawędzie staną się totalnie nieefektywne. Łap za cyklinę i upewnij się, że są czyste jak łza.

9. Szczotkowanie

Ostatni punkt, na drodze do przygotowania super szybkiej deski to szczotkowanie. Kolejny raz wykonujemy ruchy w kierunku od nosa do ogona, usuwając resztki smaru, które nie poddały się cyklinie.

Gotowe. Wrzucaj deskę do samochodu i zasuwaj w góry!