Zawody Speedway Grand Prix we Wrocławiu
© Mateusz Birecki / Zuma Press / Forum
Żużel

Speedway Grand Prix: Znamy listę startową na 2025 rok

Poznaliśmy uczestników przyszłorocznego cyklu Grand Prix! Organizatorzy podjęli parę kontrowersyjnych decyzji. Chociażby Leon Madsen otrzymał tylko rolę pierwszego rezerwowego!
Autor: Marcin Karwot
Przeczytasz w 3 minPublished on
Najlepsza szóstka tegorocznych zmagań o indywidualne mistrzostwo świata na żużlu otrzymała automatyczną przepustkę do przyszłorocznych zmagań. Przypomnijmy, że na najwyższym stopniu podium znalazł się po raz kolejny Bartosz Zmarzlik. Srebrny medal powędrował do Roberta Lamberta, a brąz do Fredrika Lindgrena.
Tuż za podium zameldował się kolejny Brytyjczyk, Dan Bewley. Zaś kolejne dwa miejsca zajęli odpowiednio Martin Vaculik i Jack Holder. Kolejny bilet do przyszłorocznego cyklu Grand Prix zapewnił sobie Andrzej Lebiediew, który triumfował w SEC, czyli w indywidualnych mistrzostwach Europy.
Kolejne cztery miejsca przypadły dla najlepszych zawodników rywalizujących w turnieju Grand Prix Challenge, który w tym roku odbył się w czeskich Pardubicach. Tam najlepszy okazał się Australijczyk, Brady Kurtz. Miejsce premiowane awansem zajął tam także jego rodak Max Fricke. Dwie kolejne wejściówki do przyszłorocznej rywalizacji o IMŚ wyrwali tam Dominik Kubera i Anders Thomsen.
Żużel Speedway Grand Prix - Bartosz Zmarzlik

Żużel Speedway Grand Prix - Bartosz Zmarzlik

© Mateusz Birecki / Zuma Press / Forum

Po tym turnieju pozostały do obsadzenia cztery miejsca, tak zwane “dzikie karty”, które przyznaje organizator cyklu. Otrzymali je między innymi Mikkel Michelsen i Jason Doyle, którzy świetnie radzili sobie w tegorocznym cyklu do czasu odniesienia kontuzji. Tu nie można więc mówić o niespodziance, chociaż wiele osób spekulowało, że Doyle może nie otrzymać karty, bowiem to oznaczałoby, że w przyszłorocznym cyklu ujrzymy aż czterech Australijczyków. Jak widać, organizatorzy jednak się tym nie kierowali przy wyborze.

Oryginalny Red Bull

Red Bull Energy Drink

Red Bull Energy Drink
O wiele więcej kontrowersji wzbudzają dwie ostatnie karty, które powędrowały do Jana Kvecha i Kaia Huckenbecka, którzy byli… jednymi z najsłabszych zawodników tegorocznego cyklu Grand Prix.
"Kryteria są jasne - narodowość. Kaia Huckenbecka rozumiem, poziom był okej na początku roku i fani z Niemiec zasilają stadiony, ale Jan Kvech… Z całym szacunkiem to nie jest zawodnik na TOP30, a co dopiero na TOP15. Jestem w stanie zrozumieć Jasona Doyle'a, mimo trzech innych Australijczyków, bo jednak w momencie kontuzji był wiceliderem" - skomentował na gorąco Maciej Markowski z Eleven Sports.
Sporym zaskoczeniem jest fakt, że stałej dzikiej karty nie otrzymał Leon Madsen, czyli czołowy zawodnik PGE Ekstraligi, a także srebrny medalista indywidualnych mistrzostw świata z 2022 roku, który w tegorocznym cyklu Grand Prix zajął 9. miejsce. Zabrakło także miejsca dla Patryka Dudka czy Macieja Janowskiego, przez co w przyszłym roku w głównej stawce ujrzymy tylko dwóch Polaków - Bartosza Zmarzlika i Dominika Kuberę.
"Ten wybór dzikich kart jest dla mnie skandaliczny. Brak Leona Madsena jest absurdalny. Niepojęte, że wicemistrz świata i obecnie 9. żużlowiec globu z nieobecnością w Vojens, nie otrzymał szansy. Podsumowując, ten wybór to dla mnie: absurd, niesmak i wzburzenie" - zakończył Markowski.

Zawodnicy cyklu Grand Prix 2025:

Bartosz Zmarzlik (Polska)
Robert Lambert (Wielka Brytania)
Fredrik Lindgren (Szwecja)
Dan Bewley (Wielka Brytania)
Martin Vaculik (Słowacja)
Jack Holder (Australia)
Mikkel Michelsen (Dania)
Dominik Kubera (Polska)
Andrzej Lebiediew (Łotwa)
Max Fricke (Australia)
Kai Huckenbeck (Niemcy)
Jan Kvech (Czechy)
Jason Doyle (Australia)
Anders Thomsen (Dania)
Brady Kurtz (Australia)
Rezerwowi:
Leon Madsen (Dania)
Patryk Dudek (Polska)
Tai Woffinden (Wielka Brytania)
Jacob Thorssell (Szwecja)
Luke Becker (USA)
Dimitri Bergé (Francja)
Wiktor Przyjemski (Polska)
Nazar Parnitskyi (Ukraina)
Mathias Pollestad (Norwegia)