Kolarstwo
Remco Evenepoel na podium w swoim debiucie w Tour of Flanders
Belgijski gwiazdor prezentuje świetną formę przed pozostałymi na wyścigu otwierającym sezon! Wout van Aert ląduje tuż za podium na brukowanym monumencie.
Remco Evenepoel zajął trzecie miejsce w swoim pierwszym Tour of Flanders. To było piękne zwieńczenie mocnego występu całej grupy Red Bull - BORA - hansgrohe. 26-latek, który w swojej karierze już dwukrotnie wygrał Liège-Bastogne-Liège, teraz dołożył piąte podium w jednodniowych monumencie. W historii swoich startów może pochwalić się "50% skutecznością", ponieważ co drugi start, kończył z medalem na szyi! Belg Wout van Aert również mocno wchodzi w sezon 2026, zajmując czwarte miejsce w Wyścig dookoła Flandrii. Oto najważniejsze wnioski ze 110. edycji Tour of Flanders.
01
Evenepoel jest w świetnej formie przed kluczowymi klasykami
Wyścig Dookoła Flandrii był 23. dniem startowym dla Evenepoela i całej grupy Red Bull - BORA - hansgrohe. Do tej pory odniósł już sześć zwycięstw etapowych i wygrał klasyfikację generalną Volta Comunitat Valenciana. Wyścig Dookoła Flandrii był jednak pierwszym klasykiem Belga w tym sezonie. Ten wyścig większość ekspertów opisuje jako prawdziwy "chrzest bojowy" poprowadzony po wilgotnych, brukowanych drogach północnej Belgii.
Pomimo delikatnych trudności w pierwszych wyścigach etapowych, Evenepoel od samego początku narzucał bardzo mocne tempo. Był kluczowym "elementem" grupy faworytów, gdy wyścig dojechał do ostatnich 90. km. Zawsze obecny na czele grupy, trzymał się z dala od kłopotów na fragmentach kostki brukowej i podjazdach. Taktycznie reagował na ataki, gdy było to konieczne, ale zachował mnóstwo energii na kluczowy fragment zawodów.
Na 55. kilometrze grupa została zredukowana do trzech osób. Van Aert i Mads Pedersen wykręcili zabójcze tempo, i chociaż Evenepoeld długo trzymał się tuż za nimi, to na brukowanym podjeździe pod Paterberg, nie był w stanie dorównać liderom.
Remco zdecydowanie miał ochotę na zwycięstwo w Tours of Flanders, ale musiał uznać wyższość rywali i ostatecznie do mety dojechał na trzecim miejscu, 1 m 11 s za zwycięzcą wyścigu Tadejem Pogačarem i 37 sekund za drugim Mathieu van der Poelem.
"To był dla mnie niemal idealny debiut", powiedział Evenepoel. "Jako zespół też byliśmy znakomici. To dało mi świetną pozycję w kluczowych momentach. Kiedy rozpoczął się finałowy sprint, wszystko sprowadziło się do moich nóg - wierzę, że zająłem miejsce, na które zasłużyłem i zdecydowanie chcę więcej".
Chociaż Evenepoeld nie zgarnął złotego modelu, to o jego formę przed kolejnymi klasykami jesteśmy bardzo spokojni. Solidne trzecie miejsce daje nadzieje na kolejne medalowe występy przed kluczowymi wyścigami: Amstel Gold Race, La Flèche Wallonne i Liège-Bastogne-Liège.
02
Bruk nie stanowi problemu dla specjalisty od "jednodniowych klasyków"
Przed Tour of Flanders w 2026 roku Evenepoel wystartował tylko w dwóch brukowanych klasykach w swojej karierze. Co ciekawe, po ukończeniu rywalizacji w kategorii juniorskiej w sezonie 2018, ani raz nie ścigał się po bruku!
Bruk, jak wiadomo, jest bardzo specyficzną nawierzchnią, zwłaszcza w przypadku jednodniowych wyścigów. Wygląda na to, że mimo obaw nie stanowił problemu dla wszechstronnie utalentowanego Belga. Remco Evenepoel udowodnił swój techniczny kunszt na kultowym podjeździe Koppenberg - to sztuka, która bez zsiadania i pchania roweru na szczyt udała się tylko niewielkiej garstce kolarzy.
Podczas samego wyścigu z łatwością pokonywał trudny teren zarówno na brukowanych odcinkach, jak i na asfaltowych podjazdach. W kolejnym sezonie będzie miał pewność, że może powrócić do startu w brukowanych klasykach i od samego początku czuć się na nich pewnie!
03
Red Bull - BORA - hansgrohe jest w gazie!
Podczas 110. Tour of Flanders zespół Red Bull - BORA - hansgrohe miał zadanie do wykonania! Drużyna spisała się znakomicie - pokazując swoją siłę jako grupa ekspertów z mocnym faworytem na pokładzie.
Drużyna przewodziła szarży peletonu, aby zatrzymać wczesną ucieczkę. Zawodnicy dawali świetne zmiany i nadawali mocne tempo, pomimo braku Jarrada Driznersa w stawce.
Gdy spora grupa oderwała się od peletonu na 90 km przed metą, Red Bull - BORA - hansgrohe dominowała wśród siedemnastu uciekinierów. Gianni Vermeersch i Tim Van Dijke wypracowali Evenepoelowi świetną pozycję, która umożliwiła pogoń za dwoma liderami.
Po zakończeniu wyścigu w pierwszej dwudziestce znalazło się czterech kolarzy - najwięcej ze wszystkich drużyn - co podkreśla siłę zespołu. Wynik pokazuje, że drużyna stała się potęgą w klasykach, a Vermeersch (nowy nabytek zespołu) dołożył do swoich rezultatów kolejny finisz w pierwszej dziesiątce!
04
Van Aert potwierdza predyspozycje przed Paryż-Roubaix
Podczas gdy Pogačar, Van der Poel i Evenepoel zbierają pochwały, Van Aert, który zajął czwarte miejsce, zdecydowanie zasłużył na uznanie kibiców. Belg kontynuuje swoją mocną passę i jest gotowy do walki o medale na Paryż-Roubaix.
Na Tour of Flanders 31-letni zawodnik wyrównał swój wynik z 2025 i 2023 roku, choć wciąż nie udało mu się poprawić drugiego miejsca z 2020 roku. O złoto będzie musiał walczyć w kolejnych latach! Chociaż nie był w stanie utrzymać się w czołowej trójce, gdy pozostali zawdonicy zaatakowali na drugim podjeździe, ze względu na swoje ogromne doświadczenie na Paryż-Roubaix jedzie jako zdecydowany faworyt!