Wciąż nie zapisałeś się do Red Bull de_arena? Nic straconego! Wybierz tylko swojego kapitana i wskakuj na serwer nabijać punkty w kolejnych misjach! Więcej informacji na ten temat znajdziesz TUTAJ.
A jeżeli wciąż zastanawiacie się, drużynę którego z kapitanów wybrać, przygotowaliśmy dla Was serię wywiadów z każdym z nich, w których będziecie mogli bliżej poznać ich osoby, by bardziej świadomie podjąć decyzję, czyje barwy chcecie reprezentować.
Na pierwszy ogień poszła znana chociażby z Ekipy Friza, ale i mająca mocny background związany z Counter-Strike'iem, Kasia "Fusialka" Bożek.
Bartłomiej Bukowski, redbull.com: Jesteś jedną z trójki kapitanów podczas Red Bull de_arena. Jakie były Twoje odczucia, gdy po raz pierwszy dowiedziałaś się o wydarzeniu?
Kasia "Fusialka" Bożek: Gdy po raz pierwszy otrzymałam informację o możliwości wzięcia udziału w takim evencie, to bardzo się ucieszyłam, że będę mieć możliwość zostania jednym z kapitanów. Bardzo cieszę się przede wszystkim z tego, że będę miała szansę poznać swoich widzów i będziemy mogli razem fajnie spędzić czas grając w CS’a
No właśnie, ta możliwość zetknięcia się na żywo z fanami to chyba coś, co sprawia Ci najwięcej radości
Ja mega lubię kontakt z fanami, a obecnie tak naprawdę jedyne wydarzenia, na których jestem dostępna na żywo dla ludzi, to eventy motoryzacyjne. Ich natomiast jest tak naprawdę bardzo mało, w zasadzie występują cztery razy do roku. Także jak pojawiła się tutaj taka możliwość, to z wielką chęcią zdecydowałam się w to wejść.
A jak podchodzisz do tego, że po latach znów zderzysz się ze społecznością gamingową?
Mnie to bardzo cieszy. W przeszłości starałam się już wejść w ten świat, ale nie będąc profesjonalnym graczem, było mi trudno i z czasem zmieniłam swój content.Jednak gdy tylko pojawia się taka okazja, bardzo chętnie do tego wracam.
Poza tym tutaj przede wszystkim bawimy się grą. To nie są jakieś mistrzostwa świata, liczy się przede wszystkim dobra zabawa z widzami. To mi bardzo pasuje i współgra ze mną. Sama bowiem jestem family friendly i ta zabawa w połączeniu z Counter-Strike’iem i ogólnie gamingiem świetnie się dla mnie łączy.
Gdzieś tam jednak w tle pozostaje też nutka rywalizacji trójki kapitanów. Jak podchodzisz do tego, że staniesz w szranki z dwójką bardzo renomowanych zawodników?
Dla mnie to o wiele ciekawsze zestawienie, niż jakby to miało być po prostu zestawienie trójki prosów. Jest dwóch uznanych graczy i ja, która troszkę nie wiadomo skąd się wzięła. Ostatecznie jednak też mam podłoże związane z Counter-Strike’iem. Myślę, że dla samych widzów będzie to dużo ciekawsze i mam nadzieję, że będą nam również kibicować.
Nastawiam się przede wszystkim na dobrą zabawę i mimo tego, że zarówno “Pasha” jak i “siuhy” to jedni z najlepszych graczy na świecie, to choćby przez to, że się z nimi znam, to jestem przekonana, że czeka nas świetna zabawa i znakomita rozrywka dla widzów.
Nie będzie to Twoja pierwsza kooperacja z “Pashą”. Swój obecny kanał na YouTubie otworzyłaś nagraniem właśnie z nim. Wówczas mówiłaś, że gierka z Jarkiem była dla Ciebie spełnieniem marzeń. Jak dziś patrzysz na to, że razem promujecie ten sam event?
Myślę, że każda osoba, która grała w Polsce w Counter-Strike’a, zna “Pashę” jako takiego idola. Te blisko cztery lata temu, gdy udało mi się z nim zagrać na rozpoczęcie mojego kanału, w ogóle nie brałam pod uwagę, że w przyszłości będziemy na tym samym evencie, na takim samym szczeblu. Dalej jest to dla mnie w pewnym sensie coś niemożliwego. Jednak przez to, że się z Jarkiem znamy i widujemy na różnych wydarzeniach, to jest to nieco luźniejsze i nie ma już takiej spiny.
Wiele osób może nie zdawać sobie z tego sprawy, ale Ty również masz przeszłość esportową, a w CS’ie spędziłaś naprawdę kawał życia.
Tak naprawdę cała moja kariera w internecie rozpoczęła się od CS’a. Na początku byłam bowiem znana w środowisku gamingu. Zaczynałam jeszcze za czasów CS’a 1.6 i do dziś pozostaje to moja ukochana wersja CS’a. Łącznie w grze mam już aktualnie chyba 10 tysięcy godzin. Myślę, że to dość sporo. To faktycznie może być pewne zaskoczenie dla osób, które te kilka lat temu mnie nie śledziły i nie wiedzą, że mam coś wspólnego z grą.
Z czasem z CS’a 1.6 przeszłam na CS:GO i zaczęłam próbować swoich sił w jakichś drużynach i turniejach. Grałam m.in. w kwalifikacjach do mistrzostw Polski, bo były organizowane także dla kobiet, uczestniczyłam w amatorskich LAN-ach. Nawet się udało zgarnąć jakieś puchary. Tak więc jakieś tam osiągnięcia były. Nie były może na najwyższym szczeblu, ale tę styczność z rozgrywkami LAN-owymi miałam.
W pewnym momencie stanęłaś jednak przed trudnym wyborem między CS’em a karierą na YouTubie.
Niestety. Ta decyzja zbiegła się w czasie, gdy grałam w drużynie z dziewczynami, które miały bardzo duże ambicje. Wówczas treningi miałyśmy rozplanowane codziennie, a ja przez to, że przechodziłam już powoli na tę stronę YouTubową, nie miałam aż tyle czasu.
Ostatecznie bowiem to jednak w YouTubie widziałam dla siebie większą szansę. Musiałam jednak w związku z tym zrezygnować z gry w drużynie, co niestety odbyło się w nienajlepszych okolicznościach. Jednak też nie oszukujmy się, wówczas trochę tego CS’a zaniedbywałam. Musiałam w końcu coś wybrać i wybór padł na YouTube’a.
CS jednak, o ile tylko miałam czas, wciąż gdzieś tam wieczorkami się u mnie pojawiał. Poza tym wciąż mam bardzo dużo przyjaciół, takich w prawdziwym życiu, których poznałam poprzez CS’a.
Za czasów CS’a byłaś znana jako “Fusia”. Skąd zatem ta delikatna zmiana nicku?
Całe życie byłam “Fusią”. Jednak na Instagramie ten nick był zajęty i musiałam wymyślić coś podobnego, co by mi się podobało. I tak też powstała “Fusialka”. Gdyby mój pierwotny nick był wolny, to teraz wciąż byłabym znana jako “Fusia”.
Gdy zaczynałaś swoją przygodę z własnym kanałem na YouTubie, pojawiały się tam filmiki związane z CS’em, jak choćby wspomniany z “Pashą”. Szybko jednak od tego odeszłaś. Czy planujesz w przyszłości jeszcze wrócić jakkolwiek do gamingu na kanale?
Nauczyłam się od osób w naszej grupie, że lepiej na YouTubie trzymać się jednego typu contentu. Ja wybrałam, co tu dużo mówić, to co akurat lepiej się klikało, a CS’owe rzeczy zostawiłam sobie na streamy. Wtedy bowiem dużo streamowałam, praktycznie codziennie i sobie luźno grałam. Dlatego też, jeśli teraz chciałabym contentowo iść w CS’a, to nie na YouTubie, bo tamtejsi widzowie mogą nie pamiętać czasów sprzed 3 lat, a jedynie na streamach.
Rozumiem jednak, że ten CS niezmiennie ma specjalne miejsce u Ciebie w serduszku
Pewnie, że tak! Moi widzowie na Instagramie mogą często zobaczyć, że dodaje jak gram, czy też jak spotykam się ze znajomymi ze świata CS’a, bądź biorę udział w różnych wydarzeniach esportowych, jak choćby Esport Gra, na którym jestem co roku. Niby tego CS’a nie ma zatem u mnie na kanale, ale tak naprawdę każda osoba, która obserwuje mnie na Instagramie wie, żę on nadal jest obecny w moim życiu i nadal sprawia mi dużo frajdy. I myślę, żę już zawsze będzie ze mną. Jednak pół życia spędziłam na graniu w tę grę.
Na koniec najważniejsze pytanie: Dlaczego uczestniczy Red Bull de_arena powinni wybierać akurat Twoją drużynę?
Myślę, że możliwość zabicia Jarka “Pashy” z kosy jest bardzo kuszącą opcją. Przede wszystkim jednak razem możemy zrobić bardzo fajne plany, które zaskoczą naszych oponentów, w końcu będziemy startować z pozycji underdogów. No i będzie też dużo uśmiechu i zabawy, także zapraszam!