Red Bull Linia Czasu - przygotowania
© Bartek Woliński / Red Bull Content Pool
Slack

Jak zawiesić slackline między Pałacem Kultury a Varso Tower?

Kulisy najbardziej szalonego highline’u w Polsce.
Autor: Krystian Walczak
Przeczytasz w 6 minPublished on
Taśma już wisi nad Warszawą. Między Pałacem Kultury i Nauki a Varso Tower rozciąga się około 500 metrów highline’u, zawieszonego mniej więcej 180 metrów nad ziemią. Wkrótce wejdzie na nią Jaan Roose, a całe przejście zobaczymy na żywo – w telewizji i online, w niedzielę 31 maja 2026 o 8:00.
Szczegóły transmisji znajdziesz w zapowiedzi wydarzenia: Red Bull Linia Czasu – zapowiedź przejścia i transmisji

Oryginalny Red Bull

Red Bull Energy Drink

Red Bull Energy Drink
A jeśli chcesz najpierw poznać bohatera tej akcji, sprawdź: Jaan Roose – życie na linie i wyzwanie Red Bull Linia Czasu
Pytanie brzmi: jak w ogóle doprowadzić do tego, żeby między dwoma najwyższymi budynkami w Polsce zawisła taśma, po której da się przejść?
01

Z czego jest taśma, po której Jaan Roose przejdzie nad Warszawą?

Na ekranie wygląda niepozornie. W rzeczywistości wytrzymałość slackline'u jest nieprzeciętna.
  • Materiał: ultrawytrzymałe włókna typu Dyneema – jedne z najmocniejszych na świecie, a przy tym bardzo lekkie.
  • Szerokość: ok. 2 cm – wąsko, ale ma to sens, o czym za chwilę.
  • Długość robocza: ok. 500 m między PKiN a Varso.
  • Naprężenie: rzędu 500 kg.
  • Waga: ok. 9,5 kg (20,5 kg z liną asekuracyjną)
Węższa taśma jest tutaj paradoksalnie lepsza: mniej podatna na wiatr. Do tego jest lżejsza. No i stopa Jaana naturalnie ląduje blisko środka. Szeroka taśma łatwiej przewraca się na bok, działa jak żagiel i wymaga więcej siły do jej ustabilizowania. Taśma nie jest napięta jak stalowa lina cyrkowa. Pod ciężarem zawodnika tworzy łagodny łuk. W najniższym punkcie Jaan znajdzie się nawet kilka pięter niżej niż poziom startu – a drugą część trasy będzie szedł pod górę, w stronę Varso.
Red Bull Linia Czasu - przygotowania

Red Bull Linia Czasu - przygotowania

© Bartek Woliński / Red Bull Content Pool

Red Bull Linia Czasu - Jaan Roose

Red Bull Linia Czasu - Jaan Roose

© Bartek Woliński / Red Bull Content Pool

02

Jak przeciągnąć taśmę między PKiN a Varso?

Nie da się po prostu rzucić liną jak lassem z jednego dachu na drugi. To operacja przebiegająca etapami.
1. Dron i linka wędkarska
Najpierw między budynkami przeciąga się cieniutką linkę pilotującą – tzw. fishing line (ok. 1 mm grubości). Robi to dron, startujący z jednego budynku i lądujący na drugim. Linkę wypuszcza się tak, aby utrzymać niewielkie napięcie. To najdelikatniejszy etap – jeśli linka się zerwie lub coś pójdzie nie tak, trzeba próbować od nowa.
2. Od linki, przez liny do taśmy
Kiedy najcieńsza linka jest już na miejscu, przy jej pomocy przeciąga się grubsze liny pilotujące, a potem linę asekuracyjną i właściwą taśmę, po której pójdzie Jaan. Całość wisząca nad Warszawą jest następnie dociągana i regulowana tak, żeby uzyskać zaplanowane naprężenie i ugięcie.
Red Bull Linia Czasu - przygotowania

Red Bull Linia Czasu - przygotowania

© Bartek Woliński / Red Bull Content Pool

Red Bull Linia Czasu - przygotowania

Red Bull Linia Czasu - przygotowania

© Bartek Woliński / Red Bull Content Pool

03

Wiatr i fizyka highline’u nad polską stolicą

Chodzenie po taśmie to zupełnie co innego niż chodzenie po twardej linie cyrkowej. W cyrku artysta idzie po stalowej linie naciągniętej niemal jak struna, często dodatkowo usztywnionej odciągami. Konstrukcja prawie się nie rusza, a balans pomaga utrzymać długa tyczka.
Na highline’ie Jaan ma pod stopami płaską, elastyczną taśmę, która cały czas „żyje”. Ugina się pod jego ciężarem, drży od każdego kroku i reaguje na wiatr. Nie ma tyczki – Estończyk balansuje wyłącznie ciałem, od stóp po barki, używając mięśni całego ciała. Ciekawostką jest, że tutaj naprawdę dużo pracują ręce. To trochę jak różnica między staniem na sztywnej, metalowej poręczy a staniem na rozpiętym pomiędzy jakimiś słupkami łańcuchu - wizualnie podobne, ale dla ciała i głowy to zupełnie co innego.
Na wysokości 180 metrów wiatr zachowuje się inaczej niż na poziomie chodnika.
  • jest silniejszy i bardziej porywisty,
  • odbija się od fasad wieżowców i tworzy lokalne zawirowania (turbulencje),
  • na taśmę działa jak niewidzialna ręka, która cały czas popycha ją w którymś kierunku.
Taśma nad Warszawą potrafi „odpłynąć” na metr lub kilka od idealnej linii prostej zmuszając Jaana do ciągłego kontrolowania równowagi. Do tego dochodzi ugięcie: na początku Jaan schodzi lekko w dół, gdzieś po drodze jest najniżej względem startu, a druga połowa to podejście pod górę – już na zmęczonych nogach i z głową od wielu minut pracującą na najwyższych obrotach.
Red Bull Linia Czasu - przygotowania

Red Bull Linia Czasu - przygotowania

© Bartek Woliński / Red Bull Content Pool

04

Jak działa lina asekuracyjna?

Z ziemi widać jedną taśmę. W praktyce między PKiN a Varso biegną dwa niezależne tory:
  1. Taśma główna – po której idzie Jaan.
  2. Lina asekuracyjna – równoległa, zamocowana w osobnych punktach.
Są one połączone ze sobą co kilkanaście–kilkadziesiąt metrów, ale każda z nich ma własne punkty mocowania. Do uprzęży Jaana przypięta jest lonża, zakończona aluminiowym ringiem przesuwającym się po taśmach.
Co to daje?
  • jeśli cokolwiek stałoby się z taśmą główną lub liną asekuracyjną, ciężar zawodnika przejmuje ta druga
  • dzięki wspomnianemu połączeniu co pewien odcinek, nic nie spadnie na ulicę – cały system pozostanie zawieszony między budynkami,
  • w razie upadku Jaan zatrzyma się 2–3 metry poniżej taśmy, po czym może się podciągnąć na lonży i kontynuować przejście.
System ma ogromny zapas bezpieczeństwa, ale upadek w asekurację nigdy nie jest „miękki”. To mocne szarpnięcie, duże siły działające na ciało i sprzęt oraz wyzwanie, aby się pozbierać i iść dalej.
Red Bull Linia Czasu - Jaan Roose

Red Bull Linia Czasu - Jaan Roose

© Bartek Woliński / Red Bull Content Pool

05

Jakie są największe techniczne wyzwania projektu Red Bull Linia Czasu?

Z perspektywy widza to „tylko” taśma nad miastem i samotnie kroczący po niej Jaan Roose. Z punktu widzenia jego samego i ekipy to kilka lat doświadczeń zebranych w jednym projekcie.
1. Dystans i wysokość w centrum miasta wymagające sporej logistyki i współpracy wielu osób
Około 500 metrów highline’u nad jednym z najbardziej ruchliwych punktów Warszawy. Do spięcia tego wszystkiego w całość potrzeba nie tylko slacklinerów i riggerów, ale też administracji budynków, miasta, służb, realizatorów transmisji. To dziesiątki osób, harmonogramy, zgody i testy.
2. Dwa różne budynki
Historyczny PKiN i ultranowoczesne Varso to dwa zupełnie różne światy, które połączyła Red Bull Linia Czasu. Wykonanie pomiarów, wybranie miejsc mocowania taśmy, punktu startu, zakończenia, kierunku przejścia... Planowanie wszystkiego to projekt w projekcie.
3. Wiatr i termin przejścia
Prognozy wiatrowe decydują nie tylko o tym, kiedy Jaan wejdzie na taśmę, ale nawet o tym, kiedy można latać dronem z linką. Zbyt silny wiatr może zatrzymać projekt na każdym etapie – od riggingu po samą próbę.
06

Kto stoi za przejściem Jaana Roose na linie nad Warszawą?

Za tą jedną taśmą nad Warszawą stoi cały zespół:
  • Jaan i riggerzy, którzy zaplanowali i zamontowali system,
  • technicy odpowiedzialni za sprzęt,
  • operatorzy dronów i kamer,
  • ludzie od bezpieczeństwa i produkcji telewizyjnej.
Sam zawodnik Red Bulla Jaan Roose jest od początku w środku tej układanki – współtworzy projekt, dobiera taśmę oraz liny i cały czas uczestniczy w montażu. Dopiero teraz, kiedy wszystkie puzzle do siebie pasują, będzie mógł stanąć na krawędzi platformy pod Zegarem Milenijnym, spojrzeć w kierunku Varso i zrobić pierwszy krok na najbardziej szalonym highline’ie w Polsce.
No i nie zapominajmy o partnerach projektu: PKO Bank Polski, Garmin, Pałac Kultury i Nauki, Miasto Stołeczne Warszawa, HB Reavis, CMS