To zdjęcie wymagało dobrego ustawienia światła
© Christoph Jorda
Podróżowanie i przygoda

Jak robić doskonałe zdjęcia?

Od pustyni po dżunglę. Od surfingu po narty. Trzech ekspertów fotografii zdradza tajemnice genialnych ujęć.
Autor: Tom Ward, tłum. Krystian Walczak
Przeczytasz w 8 minUpdated on
Mapy Google, tanie loty i inne wynalazki ludzkości sprawiają, że liczba podróżników wzrasta. Ktoś robi sobie rok przerwy na studiach i bum - zostaje współczesnym Indianą Jonesem. Z jednej strony łatwiej, a z drugiej coraz trudniej jest odkrywać miejsca naprawdę nieznane. Kiedy już uda się zboczyć z wydeptanej ścieżki, warto jest utrwalić to na naprawdę dobrych zdjęciach. Żeby się dowiedzieć, jak się do tego przygotować, poprosiliśmy o pomoc tych, którzy nawet w najbardziej niesprzyjającym człowiekowi środowisku czują się jak w domu. Objechali świat, widzieli całkiem sporo, a na dowód zrobili świetne zdjęcia.
Robisz zdjęcia? Zgłoś je do Red Bull Illume Image Quest 2021 i dołącz do gwiazd fotografii sportów akcji i przygody. Szczegóły: http://redbull.pl/illume

Thiago Diz

Zbieg z wydmy na Atacama Crossing

Zbieg z wydmy na Atacama Crossing

© Thiago Diz

Oryginalny Red Bull

Red Bull Energy Drink

Red Bull Energy Drink

Chroń swój sprzęt

„W warunkach pustynnych, jak na Atakamie, noce są mroźne, a w dzień jest ekstremalnie gorąco i sucho. Mogą też wystąpić niespodziewane burze piaskowe. Największym wyzwaniem, obok walki z brakiem snu, jest utrzymanie sprzętu w należytym stanie. Gdziekolwiek byście nie byli, takie rzeczy jak piasek, deszcz, czy para wodna są największym wrogiem fotografa”.
„Dobrze jest wiedzieć, gdzie się udajecie i co będziecie robić, żeby jak najrzadziej zmieniać obiektywy. Ciągłe zmienianie ich na pustyni sprawi, że piasek zaraz je uszkodzi. Jeśli już muszę to zrobić, klękam, narzucam na siebie coś dla osłony i dopiero zmieniam szkło. Zawsze to jakaś ochrona”.
„Gdy jest zimno, jak na Antarktydzie, kondesacja pary wodnej może być zgubna dla obiektywów – zwłaszcza gdy z zimna wraca się do ciepłego namiotu. Para bardzo szybko zbiera się na całym sprzęcie. Każdy element warto trzymać oddzielnie i w każdej przegródce mieć torebeczkę z pochłaniaczem wilgoci”.

Odpowiednio się pakuj

Za kulisami pracy Thiago Diza

Za kulisami pracy Thiago Diza

© Thiago Diz

„Gdy jadę na pustynię, zabieram ze sobą dwa aparaty i wszystkie obiektywy - 14-24mm, 50mm, 24-70mm, 70-200mm i 300mm. Nie ma nic gorszego niż wymyślenie jakiegoś konkretnego ujęcia i brak możliwości wykonania go. Raz mi się to przydarzyło i od tamtej pory nigdy nie pozwoliłem, żeby to się powtórzyło. Nigdy nie będziesz w tym samym miejscu, dokładnie o tym samym czasie, mając dokładnie o samo światło. Musisz zrobić zdjęcie dokładnie w tym miejscu, gdzie jesteś, dokładnie w tym samym czasie”.

Bądź w formie

„Sprawność fizyczna to podstawa. Pokonywanie długich dystansów w upale lub na mrozie, niosąc cały sprzęt, a do tego wodę i jedzenie, może być ciężkie, jeśli nie jest się dobrze do tego przygotowanym. Cardio to podstawa, ale silne nogi, mięśnie brzucha i plecy, pozwolą ci na więcej. Wspinanie się na góry, czy wydmy, żeby zobaczyć niezwykłe krajobrazy, jest niezbędne, jeśli chcesz opowiedzieć jakąś historię”.

Zaakceptuj ryzyko

„Musisz zrozumieć, że ryzykujesz. Im ciężej i im trudniej, tym lepiej. Nietypowe miejsce, dadzą ci nietypowe zdjęcia. To mnie napędza. To jest to, co chcemy uzyskać i co chciałby zobaczyć świat. Nie ważne, jak wiele wysiłku to kosztuje, efekt końcowy zawsze jest najważniejszy”.

Greg Funnell

Populacja Hadza liczy około 1000 ludzi

Populacja Hadza liczy około 1000 ludzi

© Greg Funnell

Robi wysokiej jakości zdjęcia do prasy drukowanej i pomaga przy projektach charytatywnych. Ale brytyjski fotograf Greg Funnell nie lubi niczego tak, jak przebywania z dala od cywilizacji – nieważne, czy chodzi o uchwycenie największego wyścigu rowerowego w Izraelu odbywającego się na granicy z Syrią, czy spędzanie czasu z jednym z ostatnich plemion myśliwych-zbieraczy, jakie zostały na Ziemi. Opowiedział nam, jak podążał śladem Hadza w Tanzanii – mieszkańców wioski, których życie nie zmieniło się od 10000 lat.

Odrabiaj pracę domową

„Gdy fotografuje się niedostępne plemiona, pojawia się szereg wyzwań: język, niełatwy klimat, teren, infekcje, różne stworzenia, logistyka, dostęp itd. Lista wydłuża się w nieskończoność. Myślę, że największym wyzwaniem przy fotografowaniu kogokolwiek, gdziekolwiek, jest zaufanie. Trzeba zostać zaproszonym i zaakceptowanym, żeby móc wykonać swoją pracę”.

Znajdź pomocnika

„Najlepszym sposobem zarządzania zadaniami i projektami w odległych miejscach jest znalezienie sobie do tego fantastycznego producenta, czy pomocnika – najlepiej niejednego i kogoś stamtąd, kto zna miejscową politykę, prawo itd. Czasami może też być ciężko znaleźć tłumacza mówiącego w lokalnym dialekcie. Na przykład przy jednym zleceniu w Gwatemali, kilka lat temu, mieliśmy jednego tłumacza, który przekładał z angielskiego na hiszpański, i drugiego, tłumaczącego z hiszpańskiego na lokalny dialekt”.
Wybierz odpowiedni sprzęt
„Robiąc zdjęcia Hadza, używałem normalnego sprzętu - Canona 5D mk III. Ale miałem też Wideluxa - nieprodukowany już, japoński, panoramiczny aparat z końca XX wieku. Robi się nim 140-stopniowe panoramy, więc wychodzą wyjątkowe zdjęcia. Niestety laboratorium, z którego usług wtedy korzystałem wywołało film, ale przez moment niekompetencji, zniszczyli wszystkie negatywy. Wszystko, co mi zostało to kilka skanów w niskiej rozdzielczości, które na wiele się nie zdadzą…”

Podchodź z szacunkiem

„Ich łuki i strzały są fantastyczne i unikalne dla każdego myśliwego. Wykorzystuje się je również na kilka sposobów. Na przykład, potrafią nimi rozpalić ogień obracając strzałę w dłoniach – to o wiele trudniejsze niż na to wygląda. Czemu byś nie robił zdjęcia, musisz podejść do tego z wrażliwością, z jaką podchodziłbyś do czegokolwiek innego w swoim świecie, nie robiąc wyjątków, wszystko traktując z szacunkiem”.
Chłoń podczas podróży
„Uwielbiam uczyć się nowych rzeczy i zapoznawać się z nową kulturą. Jako fotograf przyzwyczaiłem się do bycia outsiderem, który się czemuś przygląda. Ciekawe w takiej sytuacji jest to, że mając do tego dostęp, jesteś w pewien sposób uprzywilejowany i jednocześnie odpowiadasz za to, żeby opowiedzieć o tym, czego byłeś świadkiem, przywieźć i pokazać ludziom, których tam nie było – podzielić się tym, co zobaczyłeś i własnym doświadczeniem z innymi, z nadzieją na rozprzestrzenienie odrobiny wiedzy o innych”.

Christoph Jorda

Surfing na São Tomé

Surfing na São Tomé

© Christoph Jorda

Niemiecki fotograf Christoph Jorda lubi zgłębiać sytuacje, w jakich się znajduje, przywożąc ze swoich wypraw jedyne w swoim rodzaju, otwierające umysł, obrazy. Kilka lat temu, zew przygody zaprowadził go na wyspę São Tomé – afrykański raj dla surferów, położony około 155 mil na północny-zachód od wybrzeża Gabonu. Goście na tej wyspie należą do takiej rzadkości, że miejscowi surfują z nimi na starych canoe, albo zdezelowanych deskach. Opowiedział nam, jak wtopił się w ten krajobraz.

Szanuj żywioły

„Zawsze powtarzam: zła pogoda robi dobre zdjęcia. Ale zła pogoda jest też naturalnym wrogiem sprzętu. Nieważne, czy fotografujesz narciarza skaczącego nad szczeliną w środku burzy śnieżnej, czy surfera w wilgotnym i słonym powietrzu na Sao Tomè. Zawsze pojawia się pytanie, kiedy twoje baterie wysiądą, obiektywy zaparują, czy mechanizm zacznie pokrywać się rdzą. Trzeba robić zdjęcia dotąd, dokąd się da”.
Zabezpieczaj sprzęt przed wodą
Trzeba wiedzieć, gdzie załamuje się fala

Trzeba wiedzieć, gdzie załamuje się fala

© Christoph Jorda

„Nieważne, jakie mam akurat zlecenie, zawsze mam przy sobie ten sam sprzęt. Zwykle są to dwa body Canon EOS. Do tego 1Dx Mark II, 5DS R i 3 lub 4 obiektywy Sigma oraz kilka obiektywów stałoogniskowych. Robiąc zdjęcia przez fale musisz być tak blisko surfera, jak tylko się da, dlatego trzeba mieć wszystkie akcesoria do fotografii podwodnej. Przy tym zdjęciu miałem coś jak wodoodporną, plastikową torbę na aparat. Przyszła wielka fala, wyrwała mi aparat z ręki i uderzyła nim o rafę. Torba się rozerwała i wypełniła słoną wodą. W jakiś niezwykły sposób, aparat przetrwał”.

Poznaj temat

„Robiąc zdjęcia surferom jesteś w ciągle zmieniającym się środowisku. W oceanie sam musisz być surferem, żeby zrozumieć, co się dzieje. Musisz wiedzieć, gdzie załamuje się fala, co się dzieje z pływami, jak płytka jest woda, gdzie wchodzić, a gdzie wychodzić i wiele więcej. Posiadanie doświadczenia w danej dyscyplinie i przetrwanie podczas zdjęć to najcięższa część zadania”.

Dobre rzeczy przytrafiają się tym, którzy na nie czekają

To zdjęcie wymagało dobrego ustawienia światła

To zdjęcie wymagało dobrego ustawienia światła

© Christoph Jorda

„Po długim wspinaniu się z całym sprzętem narciarskim i fotograficznym, znaleźliśmy szczelinę. To było na lodowcu Pitztal, jakieś 3000 m n.p.m. w Tyrolu w Austrii. Rider to niemiecki freerider i mój przyjaciel - Konsti [Konstantin] Ottner. Przy tym zdjęciu użyłem trzech mocnych lamp Profoto B1X. Jedna jest tuż za narciarzem. Jedna na dnie szczeliny i celuje wprost w narciarza. Żeby ustawić ostatnią, wykopałem czekanem małą jamę. Chciałem oświetlić krawędź lodu od środka, żeby ładnie kontrastowała z ciemnym niebem”.

Zasłuż na swoje zdjęcia

„Nieważne czy jesteś w miejscu ogarniętym konfliktem zbrojnym w Afryce, w studiu w Monachium, fotografujesz surferów na Sao Tomè, czy łazisz po zaśnieżonych szczytach, musisz cieszyć się zaufaniem. Ludzie musza się czuć komfortowo, kiedy robisz im zdjęcia. W mojej opinii właśnie to odróżnia dobrych fotografów od tych wyróżniających się. Nigdy nie zrobisz dobrej fotki komuś, kto cię nie lubi”.
Masz zdjęcia, którymi chcesz się pochwalić? Zgłoś się do konkursu Red Bull Illume – szczegóły tutaj.