Faza play-off pozostaje w podobnym formacie, co w latach ubiegłych. W tym sezonie o medale powalczą jednak cztery zespoły, a zwycięzca fazy zasadniczej (Orlen Oil Motor Lublin) mógł sobie wybrać jednego z trzech rywali w półfinale. Aktualni mistrzowie Polski postawili na Bayersystem GKM Grudziądz, a pierwsze ich starcie zaplanowano na piątek, 22 sierpnia.
“Runda finałowa to będzie nowe otwarcie, choć sezon zasadniczy powiedział nam wiele. Orlen Oil Motor Lublin jest w gazie, a w tym roku mistrzowie jeszcze wyśrubowali atut własnego toru i tylko kataklizm może im zabrać czwarte z rzędu złoto.” - powiedział nam Marcin Musiał, dziennikarz Eleven Sports, a także youtuber.
Podobne przemyślenia, co do pierwszego z półfinałów ma Natalia Pietrucha, reporterka Canal+Sport. - “Myślę, że w dwumeczu pomiędzy drużynami z Lublina i Grudziądza, to ekipa Drużynowych Mistrzów Polski będzie wyraźnie lepsza. Co prawda, lublinianie nie lubią się z grudziądzkim torem, ale przy Alejach Zygmuntowskich tworzą mur nie do przebicia.” - mówi nam dziennikarka.
W drugim półfinale zmierzą się z kolei Betard Sparta Wrocław i PRES Grupa Deweloperska Toruń. Co ciekawe, ekipy te walczyły ze sobą w ostatniej kolejce fazy zasadniczej! Spodziewano się wówczas wyrównanego pojedynku, ale na torze we Wrocławiu to żużlowcy miejscowego klubu zdominowali swoich rywali. Czy tak też będzie niebawem w półfinale?
“Niech nie zaciemni losów dwumeczu ostatni pojedynek wrocławsko-toruński. Klub z Torunia ma wciąż w mojej ocenie bardzo dużą siłę rażenia. Liderom zdarzyły się wpadki, lecz każdy z nich ma przecież świadomość tego, o co jadą, a trzeci z rzędu mecz o brąz będzie jak kula w płocie. Ile można - myślą sobie. I słusznie. Podobnego zdania pewnie są Spartanie, tylko oni w ostatnich latach wyrośli na specjalistów od srebra, o ile można mówić w takim kontekście o specjalistach. Kontuzje w najważniejszym momencie sezonu skutecznie zabierały emocje w walce o złoto.” - przypomina Maciej Markowski z Eleven Sports.
Wiele emocji przyniesie nam faza play-down - to także nowość. Cztery kluby walczą o utrzymanie w PGE Ekstralidze. Dwie drużyny będą spokojne o swój byt, jeśli wygrają pierwszy dwumecz. Z kolei przegrani zmierzą się w meczu o 7. miejsce, które jednak… także nie daje pewnego utrzymania. Klub z ostatniego miejsca wyląduje bezpośrednio w Metalkas 2. Ekstralidze, zaś siódma ekipa będzie walczyć bowiem z drugim najlepszym zespołem Metalkas 2. Ekstraligi o miejsce w PGE Ekstralidze.
Podobnie jak w przypadku play-off, piąta ekipa, czyli Stelmet Falubaz Zielona Góra mogła wybrać sobie rywala w walce o 5-6. Miejsce. Wybór padł na ostatni po fazie zasadniczej INNPRO ROW Rybnik. - “Mam wrażenie, że Falubaz chce tylko zgasić światło po rozczarowującym sezonie bez walki o medale. Pokonanie ROW-u powinno być formalnością, szczególnie patrząc na mecz Falubazu na terenie beniaminka.” - oznajmił Musiał.
W drugim meczu fazy play-down czeka nas pojedynek Gezet Stali Gorzów z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Maciej Markowski myśli, że mogą to być najciekawsze starcia nadchodzących weekendów.
“Walka o spokojny byt w PGE Ekstralidze pomiędzy Gorzowem a Częstochową będzie iście płomienna, bo przecież pamiętamy remis dwumeczu w rundzie zasadniczej i to trzeba przyznać - przegrany remis dla Stali, bo Włókniarz w Gorzowie bronił zaliczki w bardzo przetrzebionym składzie. Każdy rezultat nie będzie zaskoczeniem, a zwycięstwo i kamień, który spadnie z serc kibiców jednej z drużyn będzie słychać na drugim końcu Polski.” - zakończył komentator.