Resident Evil Requiem
© Imdb
Gry

Tytuły, które skradły serca graczy na początku 2026 roku

Od zombie, przez podróże w czasie, po feudalną Japonię - pierwszy kwartał 2026 nie ma jednego, dominującego oblicza jeżeli chodzi o gaming. Wybraliśmy tytuły, które podbiły początek tego roku.
Autor: Bartłomiej Bukowski
Przeczytasz w 4 minPublished on
Pierwsze kwartały mają często opinię tych "spokojniejszych", jeżeli chodzi o gaming. Często wydawcy z największymi hitami czekają na jesień. Czy jednak w tym roku także musimy czekać aż do jego drugiej połowy, by móc pasjonować się nowymi hitami? Nic z tych rzeczy!
Styczeń, luty i marzec przyniosły nam bowiem kilka naprawdę świetnych premier, które zadowolą chyba każdego. Mamy tu bowiem pełen przekrój gatunkowy. Od survival horroru, przez wielkie otwarte światy, po klasyczne ściganki. Czas na przegląd tego, co podbiło konsole i pecety na przestrzeni ostatnich 3 miesięcy.
01

Resident Evil Requiem

  • Data wydania: 27 lutego
  • Platformy: PC, PS5, Xbox Series X/S, Switch 2
Jeśli mielibyśmy wybrać jedną, najważniejszą premierę Q1 2026, to zdecydowanie produkcja Capcom byłaby tu mocnym kandydatem. W Resident Evil Requiem wracamy do Racoon City 28 lat po wydarzeniach z dwóch pierwszych części i trzeba przyznać, że powrót ten odbył się z przytupem.
Twórcy gry postawili na bardzo ciekawy model rozgrywki, decydując się na... upchnięcie dwóch gier w jednym opakowaniu. W Resident Evil Requiem odpowiadamy bowiem za dwie, zupełnie odmienne, postacie głównych bohaterów.
I tak, z jednej strony mamy Grace, która co prawda potrafi posługiwać się bronią dzięki szkoleniu w FBI, ale jej osobowość i charakter raczej nie są stworzone do walki, a z drugiej jest Leon - prawdziwy weteran, który w starciach z zombie, potworami i innymi maszkarami zjadł zęby. W ten sposób dostajemy jednocześnie typowy survival horror, jak i pełną akcji grę, skupiającą się na rozwalaniu kolejnych zombiaków.
02

NiOh 3

  • Data wydania: 6 lutego
  • Platformy: PC, PS5
Na naszej liście nie mogło zabraknąć pozycji dla miłośników gier z gatunku soulslike. Tu oczywiście dominuje trzecia odsłona NiOh, w której twórcy postawili na kilka, rewolucyjnych, zmian.
Przede wszystkim po raz pierwszy dostajemy tu otwarty świat. Po drugie, twórcy zdecydowali się wprowadzić dwa, zupełnie różne, style walki - ninja oraz samuraja, co wymaga dużo lepszego zmysłu taktycznego i świadomości, który z nich będzie akurat lepszym rozwiązaniem.
Nie zmieniło się natomiast jedno - to wciąż szalenie wciągająca gra osadzona głęboko w japońskim folklorze, a świat feudalnej Japonii nigdy jeszcze nie wyglądał tak dobrze.
03

RIDE 6

  • Data wydania: 12 luty
  • Platformy: PC, PS5, Xbox Series X/S
Milestone wróciło z już szóstą odsłoną kultowej serii Ride. Tym razem włoskie studio postawiło na zupełną rewolucję, a gra skierowana jest już nie tylko do zatwardziałych fanów motocykli, ale także do bardziej niedzielnych graczy. To wszystko dzięki dwóm oddzielnym trybom jazdy - Pro oraz Arcade. To od was zależy, na co się zdecydujecie.
W Ride 6 dostajemy także zupełnie nowy tryb w kariery, w którym otrzymujemy dużo większą wolność. Teraz sami decydujemy, kiedy i gdzie chcemy startować, a całość przypomina dużo bardziej mechaniki znane chociażby z Forza Horizon.
04

Crimson Desert

  • Data wydania: 19 marca
  • Platformy: PC, PS5, Xbox Series X/S
Chyba najpoważniejszy konkurent Resident Evil Requiem, jeżeli chodzi o tytuł gry pierwszego kwartału tego roku. W Crimson Desert dostajemy gigantyczny open world, z rozbudowanym systemem rozgrywki oraz angażującą fabułą. Czego chcieć więcej?
A oczekiwania graczy były naprawdę wysokie, zwłaszcza, że premiera Crimson Desert przekładana była... od 5 lat! Koniec końców jednak, koreańskie studio Pearl Abyss zdecydowanie "dowiozło", a wydana przez nich gra potrafi wciągnąć na naprawdę długie dziesiątki godzin. Jedyna wada? Z początku ogrom tej produkcji może być.. nieco przytłaczający.
05

Code Vein II

  • Data wydania: 30 stycznia
  • Platformy: PC, PS5, Xbox Series X/S
Jeszcze jedna perełka dla fanów soulslike'ów. Tym razem tytuł, który na swoją kontynuację czekał od 2019 roku. Czy jednak cierpliwość popłaciła? Jeżeli ktoś lubi klimaty anime - to na pewno odpowiedź będzie tu twierdząca.
Deweloperzy, tworząc drugą część, zdecydowanie wzięli sobie do serca listę wad, które były widoczne w jedynce, większość z nich skutecznie niwelując. Dodatkowo ciekawym zabiegiem jest fabuła, która rozgrywa się w nielinearnej strukturze czasu, co samo w sobie może brzmieć intrygująco.
I nawet jeżeli Code Vein II wciąż nieco odstaje od topowych przedstawicieli gatunku, jak Elden Ring czy choćby przytoczone wcześniej NiOh 3, to wciąż ma na tyle unikatową stylistykę, że nie sposób go nie zauważyć. Dla miłośników anime - tytuł obowiązkowy.