Raport z programu Red Bull Juniorskie Asy
Tak jak zawsze, podsumowanie rundy zaczniemy od sprawdzenia, kto tym razem dopisał trzy punkty do swojego dorobku w Red Bull Juniorskich Asach! W piątek na toruńskiej Motoarenie nie doszło do żadnej niespodzianki i w młodzieżowym biegu triumfował Antoni Kawczyński, zawodnik miejscowej drużyny. W drugim pojedynku górą był aktualny mistrz świata juniorów, czyli Nazar Parnicki. Ukraiński żużlowiec potwierdza, że będzie faworytem do wysokiego miejsca w programie!
W niedzielę górą był ponownie Bartosz Bańbor! Junior Orlen Oil Motoru Lublin pozostaje niepokonany w młodzieżowych biegach w tym sezonie. Wygrał 4 z 4 takich wyścigów. Bańbor poważnie odskakuje innym w klasyfikacji Red Bull Juniorskich Asów. W pierwszym niedzielnym pojedynku górą był z kolei czeski zawodnik, Adam Bednar, który jest mocnym punktem Gezet Stali Gorzów w tym sezonie.
“Lambo” w gazie! - PRES Grupa Deweloperska Toruń - Stelmet Falubaz Zielona Góra 54:36
5. kolejkę PGE Ekstraligi rozpoczęło starcie PRES Grupy Deweloperskiej Toruń z Stelmet Falubazem Zieloną Górą. Aktualni mistrzowie Polski byli znacznymi faworytami tego spotkania, aczkolwiek oni miewali problemy w poprzednich spotkaniach. W kryzysie jest jednak także ekipa z Zielonej Góry, która boryka się z kontuzjami (Damian Ratajczak) i brakiem wysokiej formy u Kubery i Madsena. Gospodarze dość szybko wyszli na pewne prowadzenie w meczu. Na półmetku pojedynku prowadzili 12 punktami i kontrolowali przebieg spotkania.
W kolejnych biegach Torunianie jeszcze dołożyli do przewagi i ostatecznie wygrali 54:36. Świetnie spasowany w piątek był Robert Lambert. Brytyjczyk reprezentujący barwy aktualnych mistrzów Polski był bezbłędny i zdobył 15 punktów w pięciu startach. W ekipie z Zielonej Góry korzystano z rezerw taktycznych, ale ostatecznie tylko jeden żużlowiec mógł pochwalić się dwucyfrowym dorobkiem punktowym. Tym razem był nim Przemysław Pawlicki, który uzbierał 10 “oczek” w sześciu biegach.
Emocje “prawie” do końca - Bayersystem GKM Grudziądz - Fogo Unia Leszno 50:40
W piątek oglądaliśmy jeszcze jedno spotkanie, które zapowiadało się znacznie ciekawiej. Był to pojedynek w Grudziądzu, gdzie Bayersystem GKM podejmował Fogo Unię Leszno. Goście przystąpili do tego meczu bez Janusza Kołodzieja, który opuścił także mecz czwartej kolejki. Za niego stosowane jest zastępstwo zawodnika. Kibice Fogo Unii zamarli podczas piątego wyścigu, kiedy groźny upadek niedaleko linii mety zanotował Piotr Pawlicki. Było to bez kontaktu z innym zawodnikiem, bowiem Pawlickiemu podniosło motocykl, którego nie zdołał opanować. Polski senior był co prawda zdolny do jazdy w kolejnych biegach (aczkolwiek potrzebował pomocy w wejściu na motor), ale po meczu przekazał, że ma kontuzjowaną kostkę i stopę.
Sam mecz był bardzo ciekawy. GKM prowadził od samego początku, aczkolwiek Unia utrzymywała 6-8 punktową stratę. Po 13. biegu kibice z Grudziądza mocno fetowali zwycięstwo Wadima Tarasienki, bowiem wspólnie z Bastianem Pedersenem powiększyli przewagę do 8 “oczek” i byli już naprawdę bliscy triumfu. Zwycięstwo także przypieczętował Tarasienko, który co prawda przegrał z Parnickim w 14. gonitwie, ale przywiózł niezwykle ważne dwa punkty, dające zwycięstwo GKM-owi. Najwięcej “oczek” dla gospodarzy zebrał jednak Michael Jepsen Jensen (13). U gości najskuteczniejszy był Piotr Pawlicki, który zebrał tyle samo punktów co MJJ, ale potrzebował na to aż siedmiu wyścigów.
1 min
Roundabout Speedway - żużlowy pojedynek na rondzie
Janowski, bracia Pawliccy i Hampel - zobacz jak żużlowcy bawili się na rondzie w Lublinie!
W Częstochowie standardowo - Krono-Plast Włókniarz Częstochowa - Gezet Stal Gorzów 31:59
Niedzielne zmagania rozpoczęliśmy od meczu Krono-Plast Włókniarz Częstochowa - Gezet Stal Gorzów. Gospodarze są czerwoną latarnią PGE Ekstraligi w tym sezonie, zaś Gorzowianie pozytywnie zaskakują na starcie rozgrywek. Spodziewaliśmy się, że Włókniarz będzie w stanie jednak nieco mocniej powalczyć ze Stalą, aczkolwiek te oczekiwania szybko prysły. W pierwszej serii goście wygrali wszystkie biegi i to podwójnie, więc prowadzili już 20:4!
W dalszej części spotkania Częstochowianie momentami potrafili walczyć z Gezet Stalą jak równy z równym, ale to goście głównie nadal budowali swoją przewagę. Ostatecznie na tablicy wyników miejscowi kibice ponownie ujrzeli bardzo negatywny wynik i marzenia o pierwszym zwycięstwie muszą przełożyć na dalszy termin… U gości prędkością imponował Jack Holder. Australijczyk zebrał aż 14 punktów. Tyle samo “oczek”, ale licząc z bonusami zebrał junior - Adam Bednar. U gospodarzy najszybszy był Jakub Miśkowiak, który zebrał 10 punktów.
Dość jednostronny hit - Orlen Oil Motor Lublin - Betard Sparta Wrocław 55:35
Deserem 5. kolejki PGE Ekstraligi było starcie w Lublinie, gdzie Orlen Oil Motor podejmował Betard Spartę Wrocław. Wszyscy zacierali sobie ręce na to spotkanie, bo mówimy przecież o dwóch drużynach, które mają w tym roku aspiracje do medali. Nawet tych złotych. Po dwóch seriach Motor prowadził sześcioma punktami. Zapowiadało się więc na spore emocje w dalszej fazie. Zwłaszcza, że Sparta miała jeszcze do wykorzystania rezerwy taktyczne…
W 11. biegu wykluczony został Brady Kurtz, który otrzymał drugie ostrzeżenie za poruszanie się na starcie. Ten wyścig był przełomowy dla Motoru, który wygrał podwójnie i uciekł już na dobre. W końcówce gospodarze dołożyli jeszcze do przewagi i ostatecznie wygrali z przewagą aż 20 punktów! Bezbłędny tego dnia był Bartosz Zmarzlik. Lider ekipy z Lublina potwierdził, że doskonale czuje się na tym torze i zebrał 15 punktów w pięciu startach. U gości najskuteczniejszy był Artiom Łaguta, który przywiózł 10 “oczek”.