Kamila Żuk
© Marcin Kin / Red Bull Content Pool
Biathlon

Co jest najważniejsze w biathlonie? Wyjaśnia Kamila Żuk

Na czym polega biathlon? To bieganie na nartach, co jakiś czas przerywane strzelaniem z karabinu. Jednak dla fanów to coś o wiele, wiele bardziej angażującego. Kamila Żuk wyjaśnia dlaczego.
Autor: Krystian Walczak
Przeczytasz w 10 minUpdated on

Na czym polega biathlon?

Biathlon to zimowa dyscyplina sportowa, która składa się z biegu narciarskiego i strzelania z karabinu. Zawodnicy muszą przebiec określoną trasę zatrzymując się na strzelnicy i oddając strzały do 5 celów. Biathlon wymaga nie tylko wytrzymałości, ale również precyzji i umiejętności kontroli oddechu.
„W biathlonie kocham adrenalinę i niepewność” – mówi Kamila Żuk, mistrzyni Europy w biegu pościgowym, który jest jedną z konkurencji biathlonu. Pierwsze zawody w dwuboju zimowym, czy biegu patrolowym, jak bywał on nazywany, odbyły się pomiędzy norweskimi pogranicznikami w 1767 roku. Na igrzyskach został zademonstrowany w 1924. „To jest sport, który do samego końca trzyma w napięciu. Nigdy nie jesteśmy w stanie powiedzieć kto stanie na podium. Nawet na ostatnim kółku, na ostatniej strzelnicy może się wiele wydarzyć. Chyba najbardziej za to go lubię, że jest taki nieprzewidywalny”.

Bieganie w biathlonie

W zależności od konkurencji i płci, w biathlonie biega się na różnych dystansach – zwykle od 6 (w sztafecie kobieciej) do 20 km (w biegu indywidualnym mężczyzn). Ten sam zawodnik podczas jednych zawodów może wziąć udział w wielu konkurencjach. „Zmienność dystansów przede wszystkim daje większe pole do popisu. Każdy jest troszeczkę inny i każdy specjalizuje się w troszeczkę innych dystansach” – mówi Kamila. „Są na przykład sprinterzy – zawodnicy, którzy są bardziej sprinterami i lepiej im idzie w single mikstach (dop. pojedyncza sztafeta mieszana), sztafetach mieszanych w sztafetach, w dystansach krótszych. A są zawodnicy, którzy na przykład są długodystansowcami. I oni mają możliwość pokazania się w biegu masowym, indywidualnym i pościgowym. Myślę, że dzięki temu oni również rotują się na podium i nie widzimy w najlepszych wynikach cały czas tych samych nazwisk”.
Dominik Landertinger podczas Pucharu Świata

Zawody biathlonowe

© GEPA pictures/Red Bull Content Pool

Mogłoby się wydawać, że bieganie to zasadnicza część dwuboju zimowego, jednak według Kamili nie najważniejsza. „W dzisiejszych czasach bieganie ma troszeczkę mniejszy wpływ na sukces końcowy. Coraz bardziej zaczyna przeważać strzelanie i strefa mentalna zawodnika. Bieganie to mniej więcej 40% całego sukcesu” – mówi. „Ja lepiej czuję się na dłuższych dystansach, ale nie na najdłuższych. Moim najlepszym biegiem jest sprint i pościg – 7,5 km i 10 km. To jest taka granica, do której fajnie czuję się na trasie” – dodaje.

Strzelanie w biathlonie

Drugim elementem biathlonu jest strzelanie z karabinu. Zależnie od konkurencji strzela się przynajmniej dwukrotnie na krótszych dystansach i w sztafetach, a maksymalnie czterokrotnie w biegu indywidualnym, pościgowym i masowym – często na przemian w jednej z dwóch pozycji strzeleckich, leżącej i stojącej. „Dla mnie trudniejsza jest pozycja leżąca, ze względu na to, że gdy byłam młodszym zawodnikiem, on mi nie wychodziła. Wytworzył się u mnie lęk przed nią. Pozycję stojącą jestem w stanie strzelić naprawdę rewelacyjnie i tutaj nie mam w głowie myśli, że coś mogłoby pójść nie tak. Choć rundy karne się zdarzają, to zwykle jest mój błąd, czy bardziej wypadek przy pracy. Z kolei w pozycji leżącej bardzo często mam odczucie, że jak tylko się do niej składam, to zaczynam myśleć, spinać się i bać strzelania. A przede wszystkim zaczynam bać się spudłować”.
Za każdym razem na strzelnicy oddaje się pięć strzałów do celu oddalonego o 50 metrów. W zależności od pozycji strzeleckiej, krążki, do których się strzela, mają różną średnicę - 45 mm w pozycji leżącej lub 115 mm w pozycji stojącej. Nie jest łatwo w nie trafić. „Strzelanie utrudniają czynniki zewnętrzne, na które nie mamy wpływu – wiatr, deszcz, śnieg, zamiecie, mgła” – wymienia Kamila. Już to, że do strzelnicy dobiega się z mocno podwyższonym tętnem, mocno przeszkadza w skupieniu się na celu. „Jeśli zawodnik pobiegnie na miarę swoich możliwości, to na każdym dystansie może mieć problem ze strzelaniem. Ale podczas takich biegów jak singiel miksty, gdzie pętla ma 1,5 km, ten bieg jest tak szybki i dynamiczny, że zawodnik przybiega na strzelnicę mocno roztrzęsiony. Bardzo dużo się wtedy dzieje”. To jest główna różnica, która odróżnia strzelanie w biathlonie od strzelectwa sportowego. Dodatkowo: „Nie mamy czasu na to, aby strzelać długo. Niektórzy zawodnicy strzelają pozycję leżąc w 26 sekund od momentu położenia się na dywanik. To naprawdę bardzo szybko. Wszystko musi być tutaj niezwykle płynne i precyzyjne, a w strzelectwie sportowym liczy się po prostu najwyższa nota za strzał”.

Odległość tarczy podczas strzelania w biathlonie

Odległość strzelania w biathlonie jest stała. Zarówno podczas strzelania w pozycji stojące, jak i leżącej, odległość tarczy od miejsca, z którego się strzela wynosi 50 metrów. Cele różnią się jednak co do wielkości. W pozycji leżącej trzeba trafić w 5 krążków o średnicy 45 mm, natomiast w pozycji stojącej celuje się do krążków o średnicy 115 mm. Po trafieniu, mechanizm strzelnicy zasłania dany cel.

Runda karna w biathlonie

W zależności od konkurencji, w biathlonie za każde pudło zawodnikowi przysługuje określona kara. Może to być czas doliczony do wyniku końcowego, albo runda karna - na pętli o długości 75 lub 150 metrów.

Sprzęt

Narty biathlonowe nie różnią się niczym od biegowych. „To jest ten sam sprzęt. Kije też są takie same. Mogą różnić się rączka, ale obecnie wielu biathlonistów biega na rączkach biegowych i ja również się do nich zaliczam” – opowiada Kamila. Za to karabin biathlonowy trochę różni się od takiego, którego na przykład używają żołnierze w wojsku. „Mamy mniejszy odrzut. Przeładowanie jest inne, ale myślę, że większość rzeczy jest bardzo podobna”. Dodajmy, że jego waga nie może być mniejsza niż 3,5 kg. Wspólne jest jedno: „To jest broń palna. Zawsze kiedy mamy ją w rękach trzeba zachowywać bezpieczeństwo. Nie można nią wymachiwać, mierzyć do góry, mierzyć w ludzi, bo tak naprawdę nigdy nie wiemy, kiedy może wystrzelić przypadkowo. Przy obcowaniu z karabinem trzeba zachować wszystkie środki ostrożności, bo to jest broń i nie jest bezpieczna”.
Kamila Żuk

Kamila Żuk

© Marcin Kin / Red Bull Content Pool

Przygotowania – trening biathlonisty

Biathloniści trenują przede wszystkim wydolność. W drugiej kolejności dochodzi trening specjalistyczny. „My biathloniści mamy o tyle dobrze, że możemy trenować wykonując każdy rodzaj aktywności. Do przygotowań wykorzystujemy rower szosowy, czasami też górski, nartorolki, chodzimy na siłownię, biegamy na nogach, uprawiamy gry zespołowe, no i strzelamy, bo to jest jednym z podstawowych elementów naszej dyscypliny. Wszystko to jest ujęte w planie treningowym” – tłumaczy Kamila. „Są okresy, w których biegania na nogach jest dużo więcej niż w innych – jest to początek okresu przygotowawczego. Później wchodzimy w bardziej specjalistyczny trening, czyli bieganie na nartorolkach w połączeniu ze strzelaniem. To wszystko zależy od cykli treningowych, za które odpowiada trener. Najwięcej trenujemy od 3,5 do 4,5 godziny dziennie. Zdarzały się dłuższe treningi, nawet po 5,5 godziny, ale właśnie rowerowe, czy łączone. Tych najdłuższych jest dość mało w sezonie przygotowawczym”.

Zawody biathlonowe

Pierwsze mistrzostwa świata w biathlonie odbyły się w 1958 roku i według Kamili, po igrzyskach, są to najważniejsze, najbardziej prestiżowe zawody. „Jest to jeden z najważniejszych startów. Przez cały sezon mamy Puchary Świata, których w roku jest bardzo dużo. A mistrzostwa są raz i to jest docelowa impreza. Odbywa się przez trzy lata z rzędu i niema jej tylko w roku olimpijskim, kiedy zastępują je igrzyska” – mówi. Medal na tych ostatnich jest głównym celem sportowym Kamili. A które lubi najbardziej? „Nie mam takich, które są moimi ulubionymi. Oczywiście wszystkie są istotne i w każdych wynik sportowy przydałoby się mieć na jak najwyższym poziomie, aczkolwiek jest pewna hierarchia startów. Są igrzyska, potem mistrzostwa świata, Europy, Uniwersjada plus Puchar Świata. Te starty są dla nas sportowców bardzo ważne, wszystkie”.
Kamila Żuk

Kamila Żuk

© Marcin Kin / Red Bull Content Pool

Biathlon – konkurencje i rodzaje biegów

Bieg indywidualny jest najstarszą konkurencją biathlonową. Rozgrywany jest na dystansach 20 km dla mężczyzn i 15 km dla kobiet. Na trasie oddaje się 4 rundy strzałów - po dwie w każdej pozycji. Za brak trafienia zawodnik dostaje minutę kary - zasady biathlonu są nieubłagane. W biegu indywidualnym startuje się w odstępach czasowych.
Najczęściej rozgrywaną konkurencją jest bieg sprinterski. Odbywa się na trasach o długości 10 km dla mężczyzn i 7,5 km dla kobiet i zawiera 2 rundy strzelania - po jednej w każdej z dwóch pozycji. Błąd w strzelaniu skutkuje 150-metrową rundą karną. Jej niezaliczenie oznacza 2 minuty kary. Zazwyczaj zawodnicy startują w 30-sekundowych odstępach.
Bieg pościgowy jest rozgrywany z uwzględnieniem innej konkurencji. Najczęściej startuje się w nim zgodnie z różnicami czasu uzyskanymi w sprincie. Dystans to 12,5 km dla mężczyzn oraz 10 km dla kobiet z 4 rundami strzelania - po 2 w każdej pozycji. Błędy w strzelaniu skutkują rundami karnymi.
W biegu masowym, czyli w biegu ze startu wspólnego, jak wskazuje nazwa, wszyscy ruszają w tym samym czasie. Powoduje to, że ogranicza się liczbę uczestników, aby każdy mógł bez czekania na strzelnicy oddać strzały. W Pucharze Świata w tej konkurencji startuje tylko pierwsza 30 klasyfikacji generalnej. Dystans to 15 km dla mężczyzn oraz 12,5 km dla kobiet, a wykonywane są przy tym 4 rundy strzelania. Za błędy w strzelani trzeba wykonać rundy karne.
Bieg sztafetowy to w dużym skrócie krótszy, drużynowy sprint. Każdy członek drużyny pokonuje 7,5 km w przypadku mężczyzn i 6 km w przypadku kobiet, dwukrotnie przy tym strzelając. Strzelanie wygląda tu trochę inaczej. Każdy ma aż 8 nabojów do wykorzystania na każdym strzelaniu, przy czym 3 ostatnie doładowuje pojedynczo. Dopiero, jeśli po wykorzystaniu wszystkich naboi na tarczy pozostaną nietrafione cele, uczestnik biegu sztafetowego musi zaliczyć tyle 150-metrowych rund, ile celów nie trafił. Wszystkie sztafety startują jednocześnie. Zmiany dokonywane są poprzez dotknięcie poprzednika. Wariantami sztafety są bieg sztafetowy mieszany (po 2 zawodników obu płci) oraz pojedyncza sztafeta mieszana (po 1 zawodniku obu płci).

Kibice biathlonu

„Najwięcej kibiców jest w Niemczech. W Oberhofie, czy Ruhpolding stadion zawsze tętni życiem. Panuje tam wspaniała atmosfera. To jest po prostu nie do opisania” – komplementuje lokalizację Pucharu Świata Kamila. „Kibice biathlonu umieją bardzo dobrze się bawić, aż za dobrze. W Niemczech bywa jak na polskich festynach. Kibice piją piwo, stoją przy trasach, dopingują, śpiewają - oni po prostu tym żyją”. Czy w związku z tym biathlonistom może przeszkadzać sława? „Ja osobiście jeszcze się nie spotkałam ze stalkującym kibicem, ale wiem od koleżanek z kadry, że istnieją tacy”.
Biathlon jest nieprzewidywalny
Umówmy się. Niewiele jest osób, które po obejrzeniu zawodów w sobotni, czy niedzielny poranek, po zakończeniu transmisji wskoczy w buty narciarskie i wyjdzie zimą na zewnątrz, a już na pewno nikt dodatkowo nie zarzuci karabinu na ramię. Należy więc zapytać, gdzie tkwi atrakcyjność biathlonu dla przeciętnego kibica. „Tam cały czas coś się dzieje” – odpowiada Kamila. „To nie jest sport monotonny, gdzie zawodnik startuje i cały czas biegnie do mety. Jest na trasie, potem na strzelnicy, czasami na rundach karnych… Podczas każdej konkurencji zmienność akcji jest naprawdę spora i chyba to najbardziej przyciąga kibiców”.
W telewizji nie czuć jednak adrenaliny, której działanie doskonale zna Kamila. „Kiedy po bardzo ciężkiej pętli biegowej wbiegamy na strzelnicę, zwłaszcza wtedy kiedy walczymy o najwyższy wynik sportowy, adrenalina sięga zenitu. To jest uczucie, nad którym my sportowcy, musimy nauczyć się panować. To właśnie często ta adrenalina i emocje, jeśli są za duże, powodują utratę możliwość osiągnięcia tego wielkiego wyniku sportowego. Także z tego powodu biathlon jest nieprzewidywalny”.