Tomb w Red Bull 64 Bars
© Dominik Czerny
Muzyka

JEST! Tomb z 64 wersami już w studiu, za chwilę na Red Bull 64 Bars Live!

„Przyszedłeś tu tylko po złoto... Jakie przyszedłem? Nie chodzę piechotą!” - odpalaj 64 barsy Tomba i łap bilet Red Bull 64 Bars Live, gdzie surowe wersy zabrzmią na żywo!
Autor: Tomek Doksa
Przeczytasz w 5 minPublished on
Szpaku wykrakał: „Chcecie dobrą serię, to zaproście T-O-M-B!”. Jest T-O-M-B w Red Bull 64 Bars! Dzisiaj w wersji studyjnej, do odpalenia na YouTube, w październiku na dużym wydarzeniu Red Bull 64 Bars Live, gdzie Tomb, a razem z nim Avi, Kukon, Białas, Paluch, Kaz Bałagane i inni raperzy wystąpią ze swoimi surowymi wersami na żywo!
64 barsy Tomba to już 12 odsłona serii Red Bull 64 Bars w Polsce. Tomb to też szósty ogłoszony artysta w line-upie Red Bull 64 Bars Live – wydarzenia, jakiego w naszym kraju nie było. Przenoszącego mocne wersy ze studia na wielką scenę. Kolejni raperzy zostaną ogłoszeni wkrótce - dokładny line-up i wszystkie szczegóły związane z Red Bull 64 Bars Live znajdziesz tutaj.

Oryginalny Red Bull

Red Bull Energy Drink

Red Bull Energy Drink
Quotation
Dzisiaj twój sufit jest moją podłogą
Tomb w Red Bull 64 Bars
Tomb w Red Bull 64 Bars

Tomb w Red Bull 64 Bars

© Dominik Czerny

Tomb aka King Tomb. Warszawski raper, aktywny od okolic 2006 roku, gdy swoje pierwsze numery zaczął wrzucać do sieci. W 2013 pojawił się w gronie Młodych Wilków Popkillera, pięć lat później wydał album „Najlepszy raper w Polsce”. Mówią też o nim: król punchline'ów. A do dziś także: prawdopodobnie najbardziej wyczekiwana postać w Red Bull 64 Bars. W 2024 roku Szpaku, gdy dołączył do tej serii nawinął: „Chcecie dobrą serię, to zaproście T-O-M-B”. Słowo stało się ciałem właśnie teraz. Za kilka miesięcy zabrzmi jeszcze mocniej na Red Bull 64 Bars Live. Nie przegap!
01

Tomb – Red Bull 64 Bars – cały tekst

„Przyszedłeś tu tylko po złoto”
Jakie przyszedłem? Nie chodzę piechotą
Dzisiaj twój sufit jest moją podłogą
I nic mi z nieba nie spadło jak kokos
Taki mam bebech, bo ciągle mi słodzą
Ty dajesz plamę za plamą jak moro
I nie dochodzą ich dupy, a nie moje solo
I takie mam zęby, bo ja to twój horror
Chcę ciągle być fresh
Jeśli jeden gibon za mało, palę sześć
Już tego nie zniosą, wiem, co mogę wnieść
Nim takie coś złożą, to mi złość, cześć
Czuję się jak Blade, gdyby poszedł na „Zmierzch”
Bo każdy ssie, a młodzież tego chce
Chcesz się ze mną zmierzyć, linijką se weź
Najlepiej jakąś moją z 2k05
Weź się przyłóż
Nie dziwne, że mnie hejtujesz, bo kiedy wchodziłem, to dostałeś z bara
Żeby twój klip ktoś obejrzał, to musiałbyś chyba z nim pójść do lekarza
Myślą, że stałem się niebieskim ptakiem, który sobie beztrosko lata
Który gdy mówisz o planach, to tylko by krakał, a prawda jest taka, że
Klient mi dał wszystkie passy do krypto, bym robił co chcę
Drugi do banku i mówi: jakby co, to sos sobie weź jak szef
Cieszy, że tak mi ufają, bo kiedyś bym ukradł i cześć
Kazałem im zmienić te hasła, bo i tak we dwóch mieli ode mnie mniej
Jak królowa Bona nie lubię dupy trucia
Jak tylko się zjawię, to uwierzysz w ducha
Ciebie to i śledczy nawet nie przesłucha
Nadal nie masz wędki, bo sam jesteś szczupak
Nie nastąpi nigdzie wymiana króla
Nie dostąpiliście wy miana króla
Oni tacy piękni, że aż ich wyrucham
Ty nawet Jehowym będąc nie popukasz
Ściągam jak chemtrails chmurę, mój sos chyba ma Tourett
Bo się nie kontroluje, mówi tylko: ch*j, ch*j rób
Ja chciałbym zaleźć im za skórę, bo wiem, że jestem tusz tusz
Jedyne czego głośno nie mowię: na lotnisku bum bum
Potraktujcie może mnie AEDem
No bo dziś zerowe mam ciśnienie
Mówią o mnie choć mnie nie widzieli
Jestem ich wymyślonym przyjacielem
Lecz nie aktorem
Bo tylko skille tu grają role
Jak się podnoszę, z głową to robię
Dobra mam żonę, co chce bym gdzieś doszedł
Robić za prosto rapu nie mogę
No bo skrzywienie mam zawodowe
Wiszą i powiewają mi twoje
Wszystkie byku kawałki flagowe
Hajs nie jest problemem
Właśnie rozwiązuje ich wiele
Mam układy jakbym chlał z papieżem
Się ulałem, no bo idę szerzej
Wyje*ane w kosmos, bo kupiłem ziemię
Nie podlegam waszej ocenie, samouk, bo nikt mi nie dawał rady
Ciagle jestem na bieżąco, tak jak woda nie daję plamy
Nie chcę dostać w PKP pracy, a wiem, kto wchodzi w te wasze składy
Jak roz*ebię ci mózg na pół, no to zastanowisz się dwa razy
Ty popularny przez punche przeze mnie punche popularne
Jak słuchasz to nie wiesz, czy robić unik, czy masz trzymać garde
Tylko dlatego, że tworzysz dla dzieci to żyjesz jak w bajce
Popisać się miałeś, no ale coś ci nie wychodzi jak Grande
Czytałem książki, czytałem wiersze, czytałem nawet między wierszami
Obserwowałem największych kotów tak jakbym był, nie wiem, na safari
Nerwy ze stali tak jak Bionics, biały jak czarny, bo podrasowany
Macham łapami jak jakieś czary, wy żółtodzioby tak jak kaczor Daffy
Stałem się lekiem, ciebie to wali na dekiel
A mnie to nawet nie klepie, niepowtarzalny jak pesel
Czuję się tak jak Finesser, bo robię hajs esemesem
Słów nie ważę jak 67, celuję w najlepszych, dissuję sam siebie
Pisałem wszystkim, niezależnie jaki mieli sos
Cieszyło mnie to, ze w ogóle ktoś z nich chce tekst wziąć
A dziś dzwoni do mnie top – pyta, czy jeszcze miejsca są
Patrz, ile może się zmienić
Miałem tyle prac, dziś sam sobie boss
Plecy tu i tam mam, jestem jak wielbłąd
Bo chcieliby bym poszedł do piachu
Ja mogę iść, dwie bańki w plecaku
Wiem, że nie miałem omamów
Te suki chciały poklasku, już nie wyliżą się z tego jak Tatu
Nie wiem skąd znam hasło i login
Ale co bym nie napisał, z gwiazdkami wchodzi
Czy ten styl się wydaje wam znajomy
No jasne, no bo od dawna śniliście o nim
Po tych liniach to skaczą wciąż jakby była podłoga lawą
Jak z pustymi rękoma skończę, spokój, bo to makao
Mój dentysta mi mówi: królu jedna korona mało
Miała być seria no to… Pozdrawiam Szpaku!

Dowiedz się więcej

Red Bull 64 Bars Live

RED BULL 64 BARS: ZE STUDIA NA SCENĘ. TYLKO SUROWE WERSY

PolskaTAURON Arena, Polska
Info o evencie