Red Bull Juniorskie Asy, pojedynek młodych żużlowców na torze
© Tomasz Charęza / Odrastudio
Żużel

Żużel: Podsumowanie 9. kolejki PGE Ekstraligi i 30. SGP Zmarzlika

Kolejne wielkie żużlowe emocje za nami! W PGE Ekstralidze zakończyła się właśnie 9. kolejka, która przyniosło ze sobą wiele niespodziewanych zwrotów akcji.
Autor: Marcin Karwot
Przeczytasz w 5 minPublished on

Red Bull Juniorskie Asy - liderów dwóch

Podsumowanie rundy rozpoczynamy tradycyjnie od programu Red Bull Juniorskie Asy, gdzie sumujemy punkty zdobywane przez młodzieżowców w drugim wyścigu każdego meczu. W Częstochowie górą był zawodnik miejscowego klubu, Szymon Ludwiczak. W innym piątkowym spotkaniu trzy punkty na swoim koncie zapisał Kevin Małkiewicz z Bayersystem GKM-u Grudziądz.
W niedzielę z kolei świetny powrót po kontuzji zaliczył Damian Ratajczak (Stelmet Falubaz Zielona Góra), który przywiózł trójkę w niedzielnym starciu przeciwko wrocławskiej parze. W Toruniu zaś zwyciężył Antoni Kawczyński, który tym samym wskoczył ponownie na fotel lidera Red Bull Juniorskich Asów, ale dzieli go wspólnie z Nazarem Parnickim.

Ciężary Unii - Krono-Plast Włókniarz Częstochowa - Fogo Unia Leszno 38:52 (69:111)

9. kolejkę PGE Ekstraligi rozpoczęło starcie w Częstochowie, gdzie miejscowy Krono-Plast podejmował Fogo Unię Leszno. Gospodarze w tym roku nie wygrali jeszcze ligowego spotkania, więc rzecz jasna faworytami była przyjezdna ekipa. W pierwszej połowie pojedynku mieliśmy jednak do czynienia z niezwykle wyrównaną rywalizacją. Po dwóch seriach goście prowadzili bowiem jedynie dwoma “oczkami”. Dodatkowo, klub z Leszna miał wielkiego pecha w dziewiątym biegu, bowiem złamania obojczyka doznał Janusz Kołodziej.
Mimo pecha, Fogo Unia świetne poradziła sobie bez krajowego lidera, odjeżdżając wkrótce swojemu rywalowi. Ostatecznie goście zapewnili sobie zwycięstwo jeszcze przed biegami nominowanymi i zrobili kolejny krok w kierunku fazy play-off. Aczkolwiek bez Kołodzieja to zadanie będzie niezwykle trudne do wykonania… Liderem Unii w piątek był Ben Cook, który zebrał 12 punktów i dwa bonusy. U gospodarzy po 8 “oczek” zdobyli Rohan Tungate, Mads Hansen i Jaimon Lidsey.
Red Bull Juniorskie Asy

Red Bull Juniorskie Asy

© Tomasz Charęza / Odrastudio

Stal za pełną pulę - Gezet Stal Gorzów - Bayersystem GKM Grudziądz 54:36 (99:81)

W piątek czekało na nas jeszcze jedno starcie. Gezet Stal Gorzów podejmował Bayersystem GKM Grudziądz. Obie ekipy marzą o fazie play-off, więc spodziewaliśmy się ogromnych emocji. Tak chociażby było jeszcze po dwóch seriach, gdzie Stal prowadziła zaledwie dwoma punktami. Wkrótce sytuacja zaczęła się jeszcze bardziej poprawiać na korzyść gospodarzy, którzy korzystali ze słabej dyspozycji Maksyma Drabika i Maxa Fricke’a w drużynie GKM-u.
Ostatecznie Gezet Stal prowadziła już 10 punktami przed biegami nominowanymi, więc tak naprawdę już wtedy zapewnili sobie pewny triumf. Do tego dopisali także punkt bonusowy. Liderami gospodarzy byli jak zawsze Anders Thomsen (14 pkt) i Jack Holder (11+2 pkt). Australijczyka zabraknie jednak podczas najbliższych meczów Stali, bowiem podczas sobotniego Grand Prix złamał sobie rękę. U gości najszybsi byli Wadim Tarasienko i Michael Jepsen Jensen - po 10 “oczek”.

Oryginalny Red Bull

Red Bull Energy Drink

Red Bull Energy Drink

Wielkie powroty - Stelmet Falubaz Zielona Góra - Betard Sparta Wrocław 47:43 (73:107)

Pierwszym z niedzielnych pojedynków był mecz Stelmet Falubaz Zielona Góra - Betard Sparta Wrocław. Do zestawień obu ekip wrócili zawodnicy, którzy w ostatnim czasie leczyli kontuzję. Po złamaniu nogi wrócił Damian Ratajczak (Falubaz), a po złamaniu ręki do jazdy powrócił z kolei Artiom Łaguta (Sparta). Gospodarze niezwykle mocno weszli w spotkaniu, wygrywając wszystkie biegi w pierwszej serii. Po czterech wyścigach na tablicy wyników widniał wynik 19:5! Betard Sparta szybko jednak się obudziła i kolejne dwie gonitwy to oni wygrali podwójnie!
Druga część spotkania była znacznie bardziej wyrównana. Wrocławianie zbliżyli się do swoich rywali nawet na dwa punkty, ale Falubaz szybko potrafił się odgryźć swoim rywalom. Przed biegami nominowanymi prowadzili sześcioma punktami, więc Sparta nadal była w grze. W 14. wyścigu pewne zwycięstwo zanotował Leon Madsen i zapewnił wygraną Stelmet Falubazowi. Bonus dzięki wysokiej wygranej w pierwszym meczu powędrował jednak do Betard Sparty. Najlepszym punktującym w Falubazie był Leon Madsen (9+1 pkt), zaś u gości był nim Brady Kurtz, który zebrał 15 “oczek”, ale w siedmiu startach.
Red Bull Juniorskie Asy

Red Bull Juniorskie Asy

© Marta Mróz

Mistrzowie dokonali niemożliwego - PRES Grupa Deweloperska Toruń - Orlen Oil Motor Lublin 61:29 (95:85)

Hitem tej kolejki był pojedynek aktualnych mistrzów Polski z wicemistrzami, czyli mecz PRES Grupa Deweloperska Toruń - Orlen Oil Motor Lublin. Obie ekipy drżą nadal o miejsce w fazie play-off, więc to spotkanie było niezwykle ważne dla układu tabeli. U gości widoczny jest nadal brak kontuzjowanego Fredrika Lindgrena, który jest zastępowany przez juniorów. W niedzielę po dwóch seriach gospodarze prowadzili już 10 punktami. U gości zawodził przede wszystkim Martin Vaculik, który w niedzielę zdobył tylko jedno “oczko” dla swojej ekipy.
W drugiej części meczu Torunianie dorzucali kolejne punkty do przewagi, przez co w pewnym momencie otworzyła się szansa na zdobycie punktu bonusowego, chociaż przed spotkaniem mało kto brał taki scenariusz pod uwagę. Ostatecznie na Motoarenie zapanowała wielka euforia, bowiem gospodarze nie dość, że sięgnęli po przekonujące zwycięstwo, to w 14. wyścigu zapewnili sobie punkt bonusowy, który przybliża ich teraz do najlepszej czwórki. Niemal bezbłędny w ekipie Piotra Barona był Patryk Dudek (12+2 pkt). U gości liderem (bez zaskoczenia) był Bartosz Zmarzlik - autor 14 “oczek” w sześciu startach.
Red Bull Juniorskie Asy - nagrody w programie

Red Bull Juniorskie Asy - nagrody w programie

© Red Bull Polska

Pod(wodne) Grand Prix we Wrocławiu dla Zmarzlika

W sobotę odbył się 300. turniej w historii cyklu Grand Prix. Zawody we Wrocławiu były jednak… specyficzne. Impreza miała rozpocząć się o 19:00, ale nad torem rozhulała się potężna ulewa. Gdy wszyscy sądzili, że turniej będzie przełożony, organizatorzy czekali. Ostatecznie udało się przygotować tor i ściganie spod taśmy ruszyło tuż przed 22:00. Na Stadionie Olimpijskim triumfował Bartosz Zmarzlik, który objął także prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Na półfinale swój udział zakończył Maciej Janowski, który otrzymał “dziką kartę” na te zawody.