Red Bull Juniorskie Asy – Kawczyński przed Parnickim
Zaczynamy standardowo od programu Red Bull Juniorskie Asy! W ten weekend trzy “oczka” do swojego dorobku dopisali sobie Alan Ciurzyński (Krono-Plast Włókniarz Częstochowa), Nazar Parnicki (Fogo Unia Leszno) oraz Antoni Kawczyński (PRES Grupa Deweloperska Toruń).
W klasyfikacji generalnej nic wielkiego się nie zmieniło. Przed ostatnią rundą Kawczyński ma punkt przewagi nad Parnickim! Na najniższy stopień podium wskoczył za to Bartosz Bańbor z Orlen Oil Motoru Lublin.
Warto było czekać - PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław 55:35
Z powodu opadów deszczu początek pierwszego meczu finałowego opóźnił się o ponad półtorej godziny! Widowisko jednak zdecydowanie nie zawiodło i kibice nie żałowali spędzonego czasu na Motoarenie. Spotkanie PRES Grupa Deweloperska Toruń - Betard Sparta Wrocław oglądało na żywo ponad 17 tysięcy widzów. Bilety rozeszły się migiem, bowiem miejscowi kibice mocno wierzyli w obronę mistrzowskiego tytułu sprzed roku. Początek spotkanie nie był jednak imponujący w wykonaniu zawodników z Torunia. Po pierwszej serii prowadzili tylko 2 punktami. Po kolejnej serii ta przewaga wzrosła już do 6 “oczek”, ale w kolejnych biegach Betard Sparta potrafiła się przeciwstawiać gospodarzom.
Tak naprawdę wielki przełom nastąpił dopiero w trzech ostatnich biegach. W każdym z tych wyścigów ekipa z Torunia wygrała… podwójnie! Ostatecznie ekipa Piotra Barona pojedzie do Wrocławia z 20 punktową zaliczką, więc stoją przed ogromną szansą na obronę mistrzowskiego tytułu! Wydaje nam się, że największymi zwycięzcami niedzielnego pojedynku byli kibice zgromadzeni na trybunach i przed telewizorami. Oglądaliśmy bowiem mecz obfitujący w wiele mijanek i niebywałych akcji. Poprzeczka przed rewanżem stoi naprawdę wysoko!
Najlepszym zawodnikiem meczu był bez wątpienia Mikkel Michelsen, który uzbierał 14 punktów dla klubu z Torunia. U gości tylko Artiom Łaguta i Dan Bewley sprostali zadaniu, przywożąc po 10 “oczek” dla Betard Sparty.
Komplet Zmarzlika nie pomógł - Fogo Unia Leszno - Orlen Oil Motor Lublin 46:44
W niedzielę odbyło się także starcie o brązowy medal PGE Ekstraligi. Fogo Unia Leszno podejmowała Orlen Oil Motor Lublin. Na półmetku zawodów prowadzili goście. Głównie za sprawą świetnej dyspozycji Bartosza Zmarzlika i Kacpra Woryny. Już w po 11. biegu prowadzili jednak gospodarze, którzy wreszcie się dopasowali do swojego toru. Do dramatycznej sytuacji doszło w kolejnym wyścigu, kiedy Mateusz Cierniak mocno uderzył w bandę, a następnie przez nią przeleciał. Cierniak samodzielnie wstał do karetki po tym zdarzeniu, ale wiemy już, że to koniec sezonu dla zawodnika Orlen Oil Motoru.
Przed biegami nominowanymi gospodarze mieli 4 punkty przewagi. Leszczynianie zwycięstwo w meczu przypieczętowali w 14. gonitwie, kiedy wygrała para Parnicki - Pawlicki stosunkiem 4:2. Orlen Oil Motor podwójnie triumfował w ostatnim biegu dnia, ale teraz będą mieć zapewne spory ból głowy w sprawie składu na rewanżowy pojedynek. Największą zdobycz punktową dla Fogo Unii zebrał młodzieżowiec, Nazar Parnicki. Ukraiński żużlowiec przywiózł 12 punktów. Bezbłędny występ zanotował Bartosz Zmarzlik, który zdobył płatny komplet.
A miało być bez emocji… - Gezet Stal Gorzów - Krono-Plast Włókniarz Częstochowa 44:45 (91:88)
W piątek oglądaliśmy z kolei mecz Gezet Stal Gorzów - Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. Przegrany dwumeczu spadał bezpośrednio z PGE Ekstraligi, zaś zwycięstwo dawało możliwość walki w barażach z drugą ekipą Metalkas 2. Ekstraligi. W pierwszym spotkaniu w Częstochowie wygrali Gorzowianie, więc wydawało się, że piątkowe starcie będzie formalnością. Żużel jednak ponownie nas zaskoczył… Problemy Stali zaczęły się w czwartym wyścigu, kiedy kontuzji doznał Oskar Paluch. Po tym biegu goście prowadzili już czterema punktami! W kolejnej gonitwie ponownie triumfowali Częstochowanie, a to znaczyło, że objęli prowadzenie w dwumeczu. Przypomnijmy, że Włókniarz przed tym meczem, nie wygrał żadnego spotkania w tym sezonie PGE Ekstraligi!
Później Stal odrobiła straty i wynik kręcił się wokół remis. Ba, po 13. biegu prowadzili dwoma “oczkami”, a to znaczyło, że wystarczą im tylko trzy punkty do triumfu w dwumeczu. W 14. wyścigu doszło do ogromnego karambolu na pierwszym łuku. Najbardziej ucierpieli na tym Adam Bednar i Igor Kordun, którzy nie wyjechali do powtórki. Kontuzji doznał również zawodnik gości, Jaimon Lidsay, który… wjechał później w taśmę, by za niego pojechał junior Włókniarza. Goście wygrali więc ten bieg 5:0, a to znaczyło, że wygrana 4:2 w ostatniej gonitwie dałaby im wymarzone zwycięstwo w dwumeczu. W 15. biegu najlepiej ze startu wyszła para z Częstochowy, czyli Tungate i Miśkowiak. W szaleńczą pogoń ruszył za nimi Anders Thomsen. Duńczyk na trzecim okrążeniu wyprzedził Miśkowiaka, a na ostatnim łuku zaatakował Tungate’a. Australijczyk upadł, a sędzia go następnie wykluczył. Oznaczało to więc triumf Gezet Stali w dwumeczu i 7. miejsce w tabeli PGE Ekstraligi!
Wreszcie im się udało - Abramczyk Polonia Bydgoszcz - Hunters PSŻ Poznań 51:27 (96:72)
W niedzielę odbyło się także drugie spotkanie finałowe w Metalkas 2. Ekstralidze. W pierwszym meczu pomiędzy Hunters PSŻ Poznań - Abramczyk Polonia Bydgoszcz padł remis, więc rewanż w Bydgoszczy zapowiadał się niezwykle ciekawie. Gospodarze jednak od razu pokazali, że są świetne przygotowani do jazdy w PGE Ekstralidze i szybko zbudowali ogromną przewagę. Oficjalny awans ostatecznie przypieczętowali po 11. wyścigu. Polonia pojedzie więc na najwyższym poziomie rozgrywkowym pierwszy raz od 2013 roku!
Polski triumf w SEC
W sobotę odbyła się z kolei trzecia runda SEC, czyli indywidualnych mistrzostw Europy. W zawodach na torze w Rzeszowie triumfował Kacper Woryna. Drugie miejsce zajął Maciej Janowski, a podium uzupełnił Łotysz Andrzej Lebiediew. Niesamowicie prezentuje się klasyfikacja generalna przed ostatnią rundą na stadionie w czeskich Pardubicach. Tabeli przewodzą Kacper Woryna i Leon Madsen - obaj 34 pkt. Tuż za nimi są Maciej Janowski i Michael Jepsen Jensen, którzy uzbierali jak na razie po 33 “oczka”.