RB7 - legendarne bolidy F1
Podczas finału sezonu Drift Masters na PGE Narodowym w Warszawie w dniach 11-12 września zobaczymy dwa egzemplarze Red Bulla RB7. To auta o statusie "legendarnym". W sezonie 2011 ścigały się w Formule 1 i wygrały wszystko, co było do wygrania. Podczas 19 rozegranych Grand Prix prowadzący je Sebastian Vettel i Mark Webber triumfowali łącznie w 18 sesjach kwalifikacyjnych i 12 wyścigach. Wyniki te dały Red Bullowi drugie mistrzostwo świata w klasyfikacji konstruktorów, a Vettelowi drugi czempionat wśród kierowców. W Warszawie podczas dodatkowych atrakcji na stadionie za ich sterami zasiądą Christian Klien, który ścigał się w F1 w latach 2004-2006 i 2010, a także Patrick Friesacher, wieloletni kierowca showrunowy Red Bulla.
Bolidy RB7, ważące ok. 740 kg w specyfikacji wyścigowej, posiadają silniki o mocy 750 KM. To wystarczająco, żeby rozpędzić je do grubo ponad 300 km/h. Dzięki dmuchanemu dyfuzorowi nawet ostre zakręty były w stanie pokonywać z gazem w podłodze. Generowane wówczas przeciążenia były wyzwaniem nawet dla profesjonalnych kierowców, nie mówiąc już o zwykłych ludziach, których pozbawiłyby przytomności.
Co dokładnie czeka kibiców podczas wrześniowego weekendu w Warszawie z udziałem bolidów F1?
01
Pojedynek na dochodzenie - tego jeszcze nie było
Na płycie PGE Narodowego ujrzymy bolidy dostosowane do pokazów (przede wszystkim chodzi o zmodyfikowany układ chłodzenia i usunięty system KERS), ale nadal posiadające swoją wyścigową duszę. Dość powiedzieć, że wciąż mają te same wyścigowe silniki oraz wszystkie elementy potrzebne do włączenia nadmuchu spalin na dyfuzor. Dwie bestie z Klienem i Friesacherem za sterami staną naprzeciw siebie w showrunowym pojedynku na dochodzenie. Bolidy Visa Cash App Racing Bulls oraz Oracle Red Bull Racing staną po przeciwległych krańcach toru, a następnie ruszą w tym samym czasie - przekonamy się który bolid na tak ciasnym torze będzie w stanie bardziej zbliżyć się do rywala na dystansie kilku okrążeń (ilu dokładnie - zdecydują organizatorzy podczas prób już na obiekcie).
02
Donut Show - kto zakręci więcej "bączków"?
Kręcenie bączków bolidem Formuły 1 kojarzy się z celebracją mistrzowskiego tytułu. Wszyscy mamy chyba w pamięci Sebastiana Vettela palącego gumy i świętującego kolejne triumfy. Podczas Red Bull Drift Masters Grand Finale nie będzie to jednak forma świętowania, ale rywalizacji z przymrużeniem oka. Kto wykręci więcej bączków w ciągu 15 sekund – bolid F1 czy driftowóz? Przekonamy się z wysokości trybun PGE Narodowego. Za kierownicami maszyn zasiądą kierowcy bolidów F1, a po drugiej stronie - kolejna gwiazda wieczoru, czyli Mad Mike!
03
Mad Mike i jego Bullet też zrobią show!
Petrolheadzi zgromadzeni na PGE Narodowym będą mogli podziwiać nie tylko bolidy F1, ale również inny niesamowity pojazd, czyli Bulleta. Jego twórcą i właścicielem jest Michael Brandon Whiddett, znany szerzej jako Mad Mike – nowozelandzki kierowca słynący z popisów drifterskich w różnych maszynach. Specjalnie na potrzeby legendarnych zawodów Pikes Peak Mad Mike przerobił zwykłą drogową Mazdę MX-3 na tylnonapędowego potwora, którego sercem jest zbudowany od zera 4-rotorowy silnik Wankla z dwiema turbosprężarkami, generujący moc 1400 KM. Jest on tak wielki, że chłodnicę trzeba było przenieść do bagażnika. Proces przebudowy trwał rok, a w jego wyniku powstało auto, które pobiło 101-letni rekord Pikes Peak dla pojazdów z silnikiem Wankla. To najszybsza Mazda, jaka kiedykolwiek wzięła udział w tych zawodach.
Na Stadionie Narodowym pokaże nam, na co stać tę niezwykłą maszynę. Mad Mike weźmie udział w rywalizacji "Donut Show", ale także zaprezentuje możliwości maszyny na torze.
04
Paddock bez tajemnic, atrakcje także na promenadzie
Wszystkie wymienione pojazdy nie tylko pokażą nam się w akcji, ale również zostaną udostępnione do obejrzenia z bliska w paddocku. To jedyna okazja, żeby w jednym czasie i miejscu przyjrzeć się każdemu detalowi bolidu Formuły 1 oraz driftowozów najlepszych zawodników w światowej stawce. Oprócz paddocku (wymagany jest dodatkowy bilet), warto przejść się też promenadą, gdzie na kibiców czeka sporo atrakcji od partnerów, a także wiele okazji do zakupu merchu związanego z zespołami i zawodnikami. W strefach przygotowanych przez Red Bulla będziecie mogli zagrać m.in. na gamingowych stanowiskach sim-racingowych oraz zmierzyć się wraz ze znajomymi z... wymianą koła w bolidzie F1 na specjalnym symulatorze.
05
Wisienka na torcie - finał sezonu Drift Masters
Bolidy Formuły 1 i niesamowity Bullet podgrzeją atmosferę przed daniem głównym - finałem sezonu Drift Masters. To właśnie na PGE Narodowym poznamy tegorocznego mistrza tego cyklu. W najlepszej sytuacji do sięgnięcia po koronę jest pięciokrotny jak dotąd mistrz Drift Masters Piotr Więcek, który z 436 punktami prowadzi w klasyfikacji generalnej. O 22 oczka mniej ma Paweł Korpuliński. Oprócz polskiego duetu w walce o tytuł liczą się również dwaj Irlandczycy: Conor Shanahan z 370 punktami i James Deane, który ma ich 337.
Czy Piotr Więcek zatriumfuje po raz szósty? Czy Paweł Korpuliński zdobędzie swój pierwszy tytuł? A może to któryś z Irlandczyków niespodziewanie wyjdzie na prowadzenie? Wszystko stanie się jasne 11 i 12 września na PGE Narodowym. Bilety wciąż są w sprzedaży na stronie Ebilet.pl, zawody będzie można też zobaczyć na żywo na antenie Red Bull TV oraz Eurosportu 2.