Białas w Red Bull 64 Bars
© Dominik Czerny
Muzyka

Jak 64 wersy ujawniają, kto ma COŚ do powiedzenia w rapie

Rapować każdy może, trochę lepiej i trochę gorzej. Ale nie każdy udźwignie na swoich barkach takie wyzwania jak Red Bull 64 Bars. Tu bardziej niż pozycja na scenie liczy się, co masz do powiedzenia.
Autor: Tomek Doksa
Przeczytasz w 4 minPublished on
Jest 9 lipca 2024 roku. Do studia Red Bull 64 Bars wchodzi pierwszy polski raper. „Dla wszystkich tych, co chcieli starego Sokoła: słuchajcie, bo może ostatni raz słyszycie go w tym wydaniu. Elo”. Założenie było proste: Sokół ma najpierw napisać 64 wersy surowego rapu, a potem nawinąć je na żywo, do mikrofonu. „Tu liczy się przekaz i to, co masz do powiedzenia. Dziś każdy może się pobawić i wymyślić jakąś rapową szesnastkę. Ale trzeba być naprawdę dobrym, żeby napisać 64 mocne wersy i jeszcze je udźwignąć w studiu” – mówi o pomyśle na Red Bull 64 Bars David Dallas, twórca tego znanego na całym świecie formatu.
David rozpoczął Red Bull 64 Bars ponad dekadę temu, w 2015 roku. Od tego czasu wiele się na muzycznej scenie zmieniło. I doskonale słychać to przede wszystkim w rapie. Albumy nagrywa się dziś coraz krótsze i coraz bardziej pozbawione konkretnej treści. „64 wersy to dzisiaj cała płyta” – celne podkreśla Sokół w swoim numerze. Historycznym, bo pierwszym wypuszczonych w ramach polskiej odsłony Red Bull 64 Bars. Po Australii, Indiach, Japonii czy Włoszech, słynna rapowa seria dotarła w końcu do Polski i ściągnęła już takie ikoniczne postaci rodzimej sceny, jak Pezet, Białas, Szpaku i Kaz Bałagane. Ten ostatni też wrzucił w swoje barsy ocenę współczesnej sceny: „Każda płyta teraz skip, skip, ej, każda płyta teraz skip, skip”.
Quotation
Tyle wersów, mordzia, to ja piszę jednym tchem
Kaz Bałagane w Red Bull 64 Bars
Rola formatów jak Red Bull 64 Bars jest więc dziś nawet większa niż w latach '10, kiedy stratowały. Nie ma tu wysokobudżetowych teledysków, który odwracałby uwagę, żadnych tiktokowych refrenów ani tancerzy w tle. Red Bull 64 Bars to format, w którym liczy się prawdziwy talent i serce do rapu. A także umiejętność pisania mocnych, szczerych wersów i charyzma przed mikrofonem. Udział w tej serii to dla raperów okazja, by pokazać, że mają to COŚ, czego dziś najbardziej w rapie potrzeba. Autentyczność i historię do opowiedzenia.
Quotation
Tu masz 64 dowody, by zabić hejt
Szpaku w Red Bull 64 Bars
Rap narodził się, jak głosi legenda, w nowojorskich dzielnicach w latach 70. XX wieku. Jako forma młodzieżowej ekspresji i spędzania wolnego czasu. Ale od samego początku rywalizacja była częścią DNA tej muzyki. Każdy kolejny, który chwytał za mikrofon albo wychodził przed blok, by nawijać, chciał to robić jak najlepiej. W innych gatunkach muzycznych wokalista mógł się schować za gitarami, za perkusją i efektami, a w rapie od jego zarania chodziło głównie o to, co raper chce przekazać. I tak jest do dziś.
Quotation
Miał być ze mną wywiad, ale tak nawijam, że nikt nie ma pytań
Białas w Red Bull 64 Bars
„Dla wielu raperów dość łatwo jest złożyć kilka fajnych wersów, ale utrzymać publiczność przez długi czas przy sobie – to już prawdziwe wyzwanie” – mówi Mac de Souza, znany również jako Kid Mac, filmowiec i raper, który jest związany z Red Bull 64 Bars od czasu jego powstania w Australii. „Najlepsza analogia, jaka przychodzi mi do głowy, to ta, gdy ktoś mówi, że potrafi biegać. Ale w bieganiu istnieje poważna różnica między sprintem a maratonem. A taki format jak Red Bull 64 Bars jest zdecydowanie bliższy maratonowi. Tu musisz utrzymać tę energię, to tempo nie tylko przez kilka wersów. Ale od startu do mety”.
Kid jeszcze dodaje: „Ludzie szukają dziś prawdziwych talentów i szczerych opowieści bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Ktoś może wziąć prosty bit, zebrać kilka wersów i zostać uznanym za rapera. OK. Ale słuchacze chcą teraz czegoś więcej. Chcą prawdziwego rapu, prawdziwych tekstów i prawdziwych raperów. Tutaj mogą ich znaleźć”.

Sprawdź playlistę z wszystkimi numerami Red Bull 64 Bars

I znajdują. „Nie znam drugiego rapera, który tak szczerze i tak prawdziwie wczuwa się w to co nawija…” - to komentarz pod numerem Szpaka w Red Bull 64 Bars. „No i jest roz***ane. Tak się rapuje drodzy państwo!” - pod numerem Białasa. „Ja pierniczę, jak mi brak takiego rapu w obecnych czasach. Gdzie to się wszystko podziało?” – a ten pod numerem Sokoła.
Kolejne Red Bull 64 Bars w drodze! Śledź kanał Red Bull Wersy na YouTube, żeby nie przegapić żadnej nowości.