Deskorolka
Deskorolka
Jak to jest jeździć na największej rampie na świecie, Sandro Diasie?
Sandro Dias zjechał z największej rampy w historii. Teraz dzieli się swoimi przemyśleniami na temat chociażby tego, jak ten wyczyn skłonił go do pójścia na siłownię po raz pierwszy – w wieku 50 lat.
W 1988 roku, w okresie rozkwitu swojej kariery i startów w zawodach deskorolkowych, Sandro Dias odwiedził nadmorskie miasto Brazylii - Porto Alegre, gdzie spojrzał na nowo wybudowany budynek Centro Administrativo Fernando Ferrari (CAFF). Ujrzał w nim to, co skejci i miłośnicy sportów na kółkach wyobrażali sobie przez kolejne dekady: zjazd z niego.
Kiedy kolejna rozmowa nadeszła trzy lata później, odpowiedź tym razem brzmiała „tak”. Przygotowując się do Red Bull Building Drop, w wieku 50 lat i po raz pierwszy w życiu, Dias zrobił coś, co kiedyś wydawało się obce wielu skejtom, ale stopniowo staje się powszechne: zaczął chodzić na siłownię.
Kiedy moje życie kręciło się wokół zawodów, zawsze robiłem to również z miłości
Przez większość swojej kariery, jazda na deskorolce w zawodach była dla Diasa źródłem utrzymania. Przez dekady utrzymywał sposób myślenia mówiący „Nie jeździj na deskorolce dla wyników”. „Kiedy moje życie kręciło się wokół zawodów, zawsze robiłem to również z miłości. Musiałem rywalizować, żeby zarobić na życie, ale byłem zakochany w deskorolce. „Jeśli nie robisz tego z miłością, nie ma 'essencia' [esencji], a jest tylko 'vacio' [pustka]” – mówi, przechodząc na swój ojczysty portugalski. „Chcę robić coś z pasją. Jeśli robisz to z pasją i miłością, robisz to coraz lepiej i sprawia ci to coraz większą przyjemność”.
W wieku 50 lat Sandro Dias całkowicie zmienił zasady jazdy na desce
© Marcelo Maragni/Red Bull Content Pool
Podobne podejście zaszczepia na swoim obozie deskorolkowym. Trwający już dziesiąty rok obóz gościł takich zawodników jak Gui Khury czy Yndiara Asp, którą ostatnio trenował indywidualnie. Yndiara przychodzi na zajęcia z entuzjazmem i chęcią nauki nowych trików. Zakładają ochraniacze, Asp ustala plan triku, Dias wpada i demonstruje go, a następnie omawia z Asp szczegóły dotyczące ustawienia nóg, wyczucia czasu i techniki jazdy. Dias opowiada o tempie postępów Asp, wspominając o różnicy pokoleniowej między nim, a jego rówieśnikami, którzy poznawali triki, oglądając zdjęcia i sekwencje publikowane w magazynach.
Sandro po raz pierwszy spotkał Khury'ego, gdy ten miał sześć lat. Dziesięć lat później Khury jest jednym z niewielu młodych skejtów, którzy potrafią wykonać obrót 1080 stopni i jako pierwszy wykonał kickflip 900 (w wersji innej niż fliptrick, sam Dias był kiedyś jednym z niewielu, którzy potrafili wykonać 900). W przełomowym momencie dla brazylijskiego dziedzictwa w kategorii vert, Khury pomógł również Diasowi w przygotowaniu rekordowego występu w budynku Centro Administrativo Fernando Ferrari.
W miesiącach poprzedzających wyczyn Dias odwiedził wielką rampę Khury'ego w Kurytybie, gdzie ćwiczył utrzymanie 350 kg ciężaru na górnej części ciała podczas zjazdu na quarterpipe'ie, aby przyzwyczaić się do przeciążenia, któremu później musiał stawić czoła podczas zjazdu z CAFF.
Aby trenować prędkość, którą miał osiągnąć, szacowaną na 125 km/h, Dias najpierw skontaktował się ze znajomymi "po fachu", co spotkało się z równym entuzjazmem jak i zmieszaniem. „Uważali, że to fajne, ale nie do końca rozumieli ja to ma się udać” – mówi Dias. W miarę jak nabierał pewności siebie, wybrał się do Salzburga w Austrii, aby spróbować skitchingu (trzymania się pojazdu podczas jazdy na deskorolce) osiągając prędkość 136 km/h, holowany po pasie startowym lotniska.
Ostatnią rzeczą, na którą należało się przygotować, było hamowanie na końcu rampy. „Mieliśmy tę cholerną poduszkę powietrzną” – mówi Dias, przygotowując się na kolizję na pasie startowym niczym z filmu Looney Tunes. „Było coraz bliżej, bliżej i bum!”. Stopniowo zwiększał prędkość z 30 km/h do 70 km/h. Wpadnięcie w nią było jak mentalna regeneracja tego, co dla deskorolkowców jest przecież drugą naturą. „Unikamy przeszkód i upadków. Na początku trudno było [celowo] uderzyć w ścianę przede mną” – mówi Dias.
Red Bull Building Drop przywodzi na myśl podgatunek skateboardingu, który pojawił się w latach 2000., łącząc go z bijącymi rekordy wyczynami. Film DC Video, wydany w 2003 roku, kończy się biciem przez Danny'ego Waya światowych rekordów w „skoku na odległość” i „najwyższym wzniesieniu” na deskorolce. Fragment nakręcono głównie na mega rampie (Way wykorzystał taką konstrukcję również dwa lata później, aby przeskoczyć Wielki Mur Chiński). Film Extremely Sorry z 2008 roku, autorstwa Flip Skateboards, pokazał Boba Burnquista wykonującego base-jumpa do Wielkiego Kanionu.
Później popularność vertu spadła choć w ostatnich latach dyscyplina ta zyskuje na popularności. W zeszłym roku 14-letnia Arisa Trew przeszła do historii jako pierwsza kobieta, która wykonała legendarną dziewięćsetkę, co nadal stanowi przełomowe osiągnięcie dla vertu, mimo że minęło 25 lat od pierwszego wykonania tego obrotu przez Tony'ego Hawka. Urzekająca figura i techniczne umiejętności Jimmy'ego Wilkinsa budzą podziw nie tylko wśród skejtów z vertu, ale także wśród zwolenników jazdy na ulicznych miejscówkach i redaktorów magazynów od „Thrasher Magazine” po „Rolling Stone”.
W dniu pobicia rekordu Diasowi udało się zjechać cztery razy z powodzeniem
© Marcelo Maragni/Red Bull Content Pool
25 września 2025 roku Dias zaczął wspinać się po fasadzie budynku CAFF, która została wyposażona w specjalną nakładkę, dzięki której mógł zjechać na deskorolce. „To szalone, ale byłem superspokojny, bo dużo trenowałem. Wielokrotnie wizualizowałem sobie ten zjazd. Najbardziej koncentrowałem się na tym, jak go wykonać” – mówi Dias o swoim ostatnim zjeździe z 70 metrów, podczas którego osiągnął prędkość 103 km/h. „Na największej wysokości, ponieważ jest tak długa, wiedziałem, że moje ciało będzie musiało być superlekkie, zanim dotknę przednimi kółkami rampy na początku zjazdu, a potem musiałem naciskać na nogi, żeby utrzymać się na desce i mieć pełną kontrolę”.
Kultowy budynek CAFF stał się największą na świecie deskorolkową rampą
© Fabio Piva/Red Bull Content Pool
W tygodniach poprzedzających Red Bull Building Drop akcja zyskała popularność w internecie. „Jestem z Porto Alegre i mogę potwierdzić, że to spełnienie dziecięcych marzeń każdego z nas” – napisał jeden z użytkowników Reddita. „Myśl o zjeździe po „rampie” tego budynku to coś, co żyje w umysłach wszystkich, którzy tu mieszkają” – napisał ktoś inny.
Red Bull Building Drop potwierdza również coś, co po raz pierwszy stało się oczywiste, gdy Tony Hawk wykonał 900 na X-Games w 1999 roku: umieszczenie skejta na dużej rampie, aby dokonać czegoś, co nigdy wcześniej nie miało miejsca, wyraźnie oddaje widowisko jazdy na deskorolce dla nieznanej publiczności. Miejmy nadzieję, że część tej publiczności będzie na tyle entuzjastycznie nastawiona, by samemu zacząć jeździć. Dias ma nadzieję, że rozgłos wydarzenia doprowadzi do większego zainteresowania skateboardingiem, zwłaszcza w jego ojczystej Brazylii.
Ostatecznie jednak osiągnięciem jest zaspokojenie tego, co można by uznać za długotrwałą potrzebę kulturową, zbiorowy wewnętrzny żart o jeździe na deskorolce po budynku CAFF. „Każdy skejt, który przechodzi obok budynku, myśli to samo co ja. Tak działa nasza wyobraźnia".
Zobacz jak Sandro Dias wykonuje pierwszy na świecie taki oszałamiający zjazd:
21 min
Red Bull Building Drop - najlepsze momenty
Zobacz jak Sandro Dias ustanawia dwa rekordy świata, zjeżdżając z 22-piętrowego budynku w Porto Alegre w Brazylii.