Max Verstappen na Circuit Zandvoort w Holandii
© Red Bull Content Pool
F1

Grand Prix Holandii F1: Wszystko, co warto wiedzieć o Circuit Zandvoort

Domowy tor Maxa Verstappena i miejsce, które wystawi opony na ciężką próbę. Poznajmy nowy-stary tor Zandvoort, gdzie odbywa się Grand Prix Holandii F1.
Autor: Jakub Winiewski
Przeczytasz w 6 minPublished on

Historia toru w Zandvoort

Pierwszy wyścig w Zandvoort odbył się już w 1939 r., jednakże jego areną był tor uliczny. Po wojnie podjęto decyzję o wykorzystaniu istniejących dróg wybudowanych przez niemiecką armię okupującą te tereny do stworzenia permanentnego obiektu. Pierwsze zawody na nowym torze odbyły się w 1948 r., a już w 1952 r. włączono Grand Prix Holandii do kalendarza mistrzostw świata Formuły 1. Królowa sportów motorowych gościła tam jeszcze w 1955 r., a następnie od 1958 do 1985 r. (z wyjątkiem sezonu 1972). Od tamtej pory zaprzestano tu organizacji zawodów F1 z powodu trudności w modernizacji coraz bardziej przestarzałego obiektu. Okoliczni mieszkańcy skarżyli się m.in. na zbyt duży hałas.
Ostatecznie władze obiektu zdecydowały się na przebudowę, by odsunąć nitkę toru od pobliskich domów. W ten sposób powstała znana dziś pętla. W ubiegłym roku wyścig miał powrócić na przebudowany tor, okazało się to jednak niemożliwe z uwagi na pandemię koronawirusa. Co się odwlecze, to nie uciecze - Holandia wraca do F1 już w najbliższy weekend.
Ciekawa historia wiąże się z pierwszym zakrętem tego toru. Tarzanbocht, albo po prostu Tarzan, to ciasny nawrót powstały w miejscu dawnego ogródka. Jego właściciel znany w okolicy pod pseudonimem Tarzan za nic nie chciał zgodzić się na oddanie swoich grządek. Do zmiany zdania przekonała go dopiero obietnica nazwania mającego tam powstać zakrętu jego imieniem. W kolejnych latach ten trudny wiraż miał być miejscem wielu spektakularnych i groźnych wypadków.
Kierowcy Red Bulla zbliżają się do zakrętu Tarzan na torze Zandvoort

Kierowcy Red Bulla zbliżają się do zakrętu Tarzan na torze Zandvoort

© Red Bull Content Pool

Co czeka kierowców i inżynierów podczas GP Holandii?

Nowy tor związany jest z kilkoma niewiadomymi. Zaliczają się do nich: nawierzchnia, pochylone zakręty nr 3 i 14, wiatr oraz piasek. Nawierzchnia jest stosunkowo nowa, ale odbywały się na niej już wyścigi innych serii, dlatego zdążyła już nabrać pewnej przyczepności. Nie wiadomo jednak, jakiej dokładnie. Wiadomo jednak, że może ona być obniżana przez piasek. Holenderski obiekt znajduje się niedaleko plaży, w miejscu nieosłoniętym od wiatru. Oznacza to, że może on nawiewać na asfalt duże ilości piasku i najprawdopodobniej tak właśnie będzie. Zazwyczaj z tego rodzaju problemami kierowcy i inżynierowie stykają się podczas takich wyścigów jak Grand Prix Bahrajnu, zatem nie jest to dla nich coś kompletnie nieznanego.

1 min

F1 2020 – okrążenie toru Zandvoort

Zobacz, jak z okrążeniem toru Zandvoort w Holandii w grze F1 2020 poradził sobie profesjonalista!

Oczywiście mimo wszystko obniży to przyczepność potrzebną tu z uwagi na obecność szybkich zakrętów, w których przydaje się duży docisk. Nikt jednak nie wie, jak duże będzie to obniżenie. Dodatkowym minusem niekontrolowanych i nieprzewidywalnych powiewów wiatru jest ryzyko, że któryś z bolidów nagle straci docisk albo zachowa się w jakiś nieoczekiwany sposób. Może to skutkować gorszym czasem okrążenia, spinem, a nawet wizytą na ścianie. Wszystko zależy od tego, w którym momencie powieje wiatr, jak mocno i w jakim kierunku względem jadącego auta.
Kolejna niewiadoma to zakręty nr 3 i 14 – szybkie łuki pochylone o 18 stopni, czyli dwukrotnie więcej niż na torze Indianapolis, gdzie w 2005 r. opony nie wytrzymywały działających na nie bocznych przeciążeń. Na Zandvoort będą one miejscem wielu trudnych chwil dla zawodników. Niekoniecznie muszą to być spektakularne wypadki, na pewno jednak będziemy obserwować poszukiwania właściwej linii jazdy i liczne mniejsze lub większe błędy. Wszystkie te niepewności pozwalają przypuszczać, że aby być konkurencyjnym w Holandii, trzeba mieć samochód ustawiony na stosunkowo duży docisk, który będzie w stanie utrzymać się na torze w momencie, gdy zawiedzie przyczepność mechaniczna.

1 min

Pokaz Red Bull Racing na torze Zandvoort

Tysiące fanów zgromadziło się na holenderskim torze, by zobaczyć w akcji Maxa Verstappena i Pierre'a Gasly'ego.

angielski

Duży docisk pozwala też lepiej dogrzać opony. W najbliższy weekend będzie to szczególnie ważne, ponieważ Pirelli przygotowało najtwardsze z dostępnych mieszanek – C1, C2 i C3. W ten sposób włoski dostawca ogumienia chce zminimalizować ryzyko pękania opon pod wpływem wspomnianych już ogromnych przeciążeń. Plusem twardej mieszanki jest duża wytrzymałość, z kolei minusem – trudności w zmuszeniu ich do odpowiedniej pracy. Jeśli chodzi o inne techniczne zagadnienia, zespoły nie powinny mieć problemów z hamulcami, które nie będą nadmiernie obciążone.
Długość okrążenia to 4,259 km, a jego rekord wynosi 1:31,977. Ustanowił go Mike Cantillon w 2020 r., prowadząc Williamsa FW07C używanym w wyścigach Formuły 1 w latach 1981 i 1982. Możemy być jednak pewni, że współczesne bolidy prowadzone przez najlepszych kierowców w swojej klasie pojadą szybciej.

Najciekawsze wyścigi na Zandvoort

GP Holandii 1973 naznaczone było tragicznym wypadkiem Rogera Williamsona, którego samochód dachował i zapalił się. Jego przyjaciel David Purley usiłował go ratować. Najpierw próbował przewrócić bolid na koła, a gdy to się nie udało, gasił go. W pojedynkę nie mógł jednak wiele zdziałać i był świadkiem tego, jak Williamson spłonął żywcem. W tym samym wyścigu zginął Piers Courage.
Wyścig z 1979 obfitował w emocje i zwroty akcji. Pretendent do tytułu Jody Scheckter spadł po starcie na ostatnie miejsce, a jego bezpośredni rywale walczyli między sobą w czołówce. W międzyczasie stawka coraz bardziej przerzedzała się z uwagi na wypadki. Gilles Villeneuve, partner zawodnika z RPA, wypadając z toru uszkodził koło, po czym na pełnej szybkości pognał do garażu, doszczętnie niszcząc zawieszenie i odpadając z wyścigu. Scheckter tymczasem przedarł się na 2 miejsce spośród zaledwie 7 kierowców, którzy dotarli do mety.
Ostatnie dotychczas zawody na tym torze rozegrano w 1985 r. Triumfował w nich Niki Lauda przed Alainem Prostem i Ayrtonem Senną. Austriak jechał wtedy jak w transie, choć na przestrzeni sezonu odstawał od Francuza (wielki plus dla niego, że był w stanie sam to przed sobą przyznać). Był to ostatni przebłysk jego wyścigowego geniuszu i ostatnie – 25 – zwycięstwo w bogatej karierze. Lauda wycofał się z F1 po zakończeniu tamtego sezonu. Niesamowitego wyczynu dokonał Michele Alboreto, który przebił się z 16 miejsca na 4. Nie wystarczyło to jednak to utrzymania prowadzenia w tabeli. Prost wyszedł na czoło klasyfikacji generalnej, wyprzedzając Włocha o 3 punkty. Naznaczone nieprzewidywalnymi podmuchami wiatru zawody zmieniły układ sił między zawodnikami i ostatecznie to kierowca McLarena zdobył tytuł.

Jak Red Bull radził sobie na Zandvoort?

Austriacka ekipa jeszcze nigdy nie startowała na tym torze. Trzymamy jednak kciuki, aby jej debiut wypadł jak najlepiej. W tym roku spory wpływ na wyniki może mieć łut szczęścia i to, kto najlepiej trafi z ustawieniami oraz z poszukiwaniem optymalnej linii jazdy. Już wkrótce przekonamy się, czy Max Verstappen odniesie sukces w domowym wyścigu. Szanse na dobry rezultat ma także Sergio Perez, który z pewnością da z siebie wszystko.

7 min

For Real: Max Verstappen

Max Verstappen opowiada o tym, jak został najmłodszym kierowcą – i zwycięzcą wyścigu – w Formule 1.

czeski +3

***

Dowiedz się więcej

Max Verstappen

Holender to czterokrotny mistrz świata Formuły 1, który już teraz uważany jest za jednego z najlepszych kierowców w historii tego sportu.

HolandiaHolandia
Zobacz profil